| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DELTA CEPHEID

"Entity"

własna produkcja zespołu (CD 2010) 

Fani skomplikowanego technicznie, progresywnego grania z okolic death metalowych powinni chwilowo odłożyć na półkę swoje egzemplarze "Carnival Is Forever" czy "Omnivium" i nadstawić baczniej uszu, by dowiedzieć się, co w głębszych zakątkach ich trawnika piszczy. Co za zespół! Niemiecki DELTA CEPHEID młóci muzykę w duchu dokonań swych rodaków z NECROPHAGIST bądź OBSCURA i mimo, iż "Entity" nie brzmi aż tak profesjonalnie jak ich ostatnie płyty, to pod pewnymi względami stanowi propozycję nawet ciekawszą. Słuchając tych dziewięciu utworów nie unikniemy oczywistych skojarzeń ze stylem fundamentalnego dla gatunku CYNIC. Zamiast tego przekonamy się na własnej skórze, jak przedstawić takie granie w sposób inny od tendencyjnego. Na przywitanie dostajemy w ząbki salwami instalującej się rytmicznie perkusji, zazębiającej się po chwili z mocarnymi, nagłymi i urywanymi porcjami gitarowego ołowiu, wyrzucanymi w towarzystwie hulających po gryfie, jednostrunowych fraz. Z miejsca zauważyć można dualizm tego grania, rozgałęziającego się w dwóch różnych kierunkach. Pierwszy biegnie ścieżką tradycji, którą podążyły Tucker'owskie płyty MORBID ANGEL, czy przede wszystkim - debiut naszego krajowego DECAPITATED. Przede wszystkim, bo ta charakterystyczna postvaderowa aura, jaka otulała "Winds of Creation", roztacza się też nad utworami z "Entity". Gdzieś w wokalnych partiach Jurgenna Naumanna pobrzmiewa wyraźna nutka gardłowej tożsamości Petera, zwracająca szczególną uwagę w tych mniej brutalnych, "mówionych" fragmentach. Będzie trochę zmian tempa, wkradną się kobiece wokalizy a nawet - patent przypominający fragment "The Glass Prison" - jednego z najważniejszych utworów DREAM THEATER. Drugą stronę medalu stanowią zwolnienia, w których perkusista (w tej roli Ronny Garz) zapomina o mechanicznym, agresywnym wybijaniu, a jego gra staje się lekka i pełna swobody. Odzywają się wtedy delikatniejsze, solowe partie wioseł i do stylu grupy wkrada się masa subtelności. W takim oto guście mija rozpoczynający tę wędrówkę "Singularity" i takie właśnie podejście do grania nie ucichnie w kolejnych odsłonach płyty. Mylicie się jednak jeśli sądzicie, że dalsza jej część to implikacja wyżej wymienionych pomysłów. Jesteście też w błędzie jeśli odmawiacie takiemu graniu, jak czyni to wielu, tak zwanej "duszy". Dobre karty chłopcy z DELTA CEPHEID odkrywają stopniowo, dzięki czemu przybornik z trafnymi rozwiązaniami nie pustoszeje. Zgrzytliwe gitary i przypominający o PAIN OF SALVATION fragment w "Entity"? Poczekajcie na "Evolution Part 2", gdzie czyste wokalizy "rozkręcą się" na dobre i gdzie bezpardonowa brutalność przywodząca na myśl TRAUMĘ czy VADER ustąpi miejsca zwolnieniom rodem z VITAL REMAINS czy ostatniego DEMIURG. Niepozorny "Intermission" zachwyci wykorzystaniem klawiszy (a nikt tu z nimi nie szaleje), którym akompaniować będą solowa oraz akustyczna gitara z basem, oczywiście użyczające swych gryfów w iście fusionowy sposób. Dalej też nie będzie wytchnienia, bo nawet jeśli "A Ruinations Path" taranuje nasze bębenki oldschoolowym kawałem żelastwa, to dawkowane z początku skromnie, Akerfeldtowe przekładane partie rozwiną się w przepysznie melodyjny, majestatyczny i chwytliwy fragment. Prawdziwą wisienką na torcie jest ostatni - "0x111", w którym przepiękne, liryczne smyczki towarzyszą technical death metalowej mocy. Takie MY DYING BRIDE z najlepszych płyt, wymienione personalnie z dowolnie wybranym szyldem reprezentującym brutal deathową ekstraklasę! Płyta niemal idealna, wymykająca się mackom banału i pułapkom stylu w jakim ją zrealizowano, pełna przestrzeni, polotu i gracji. Album którego progresywno-techniczny charakter nie przeszkadza wcale jechać po całości z płynnością, energią i impetem klasycznych dla metalowego grania kapel.

ocena:  9 / 10

www.deltacepheid.de


www.myspace.com/deltacepheid


de-de.facebook.com/pages/DELTA-CEPHEID/119681481665


autor: Kępol



<<<---powrót