| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MANIGANCE

"Recidive"

XIII Bis Records (CD 2011 ) 

Czemu jest tak, że iskra prawdziwego geniuszu musi najczęściej zniknąć w kałuży mdłej przeciętności? Nie, nie. Nie chodzi mi tu wcale o widoczność najwartościowszych nazw, które gdzieś w okolicach statystyki jedna na tysiąc zostaną wyłowione z zalewu działających na scenie zespołów. W dzisiejszym wydaniu 'Przygód artyzmu w epoce autyzmu' będzie raczej o wartości potencjału, który nie zawsze wymiernie przekłada się na czyny, a jego bohaterem jest francuski MANIGANCE. Zespół to niemłody. Początki tej grupy sięgają połowy lat 90., na koncie epka, koncertówka i cztery płyty studyjne, licząc z ocenianym właśnie albumem "Recidive". Jakby tak wziąć pod uwagę sprawność wykorzystania technik gry - wszystko jest w porządku. Solówki iskrzą tysiącem dźwięków nie traktując feelingu jako wartości wybitnie zbywalnej, perkusja pracuje 'professionnelle', wokal Didiera to już pełne estradowe zawodowstwo, ale panowie i panie... Czegoś takiego po zespole z takim stażem spodziewać się wręcz należy, a wspomniane zasługi winny być podłogą, a nie sufitem jego twórczego targetu. Po introdukcji, która podniosła była raczej w intencjach swego twórcy, nadchodzi "Larme de l'Univers", czyli utwór-excalibur w powermetalowych bojach. Wzorem takich spadkobierców niemieckiej tradycji wspomnianego grania jak AVANTASIA czy EDGUY, nie ograniczono się do podwójnych stóp, klawiszy i gitarowych galopów. Dało radę wcisnąć co nieco soczystych, hard rockowych riffów, dało radę rozkręcić numer w taki sposób, że podczas słuchania refrenu podnosimy się z przysłowiowego krzesła. Powróciłem na nie z mocno zaciśniętymi kciukami w nadziei, że oto usłyszę kolejną po "The Wicked Symphony" płytę udowadniającą, że słowo 'power' nie od parady jest członem określenia nurtu. Jaka szkoda, że prawdziwą ulgę poczułem dopiero na etapie trzynastego w spisie utworów "Déserteur", który budzi słuchacza z wywołanego totalną niemal nudą, letargu? Wprawdzie po drodze mamy jeszcze "L'Ombre d'Hier" i "Chant de Bataille". W pierwszym z nich dobre jest jedynie to, że w sposób udany zaczyna się (przyjemna hard rockowa zagrywka) i kończy (świetne klawisze), a temu drugiemu słowa uznania należą się ze względu na dosłownie - kilka riffów na krzyż. Żadna to odkrywczość i nic intrygującego, ale przyjemnie się po prostu słucha. Ósmy "Récidiviste" wybija się z kolei przed szereg chyba tylko tym, że jest po prostu szybszy. No a w rzędzie tych 'w pełni chwalebnych' osiągnięć postawić wypada jeszcze końcowy "Sans Détour". Jest to balladka skreślona na słodziutką, 'popcornową' modłę, aczkolwiek ma w sobie bardzo wiele uroku i skupia świetne partie gitary akustycznej. Reszta, czyli niemal dziesięć kompozycji to muza podciągnięta pewnymi ozdobnikami (akustyczne, para chóralne wtrącenia), acz wyprana z naprawdę ujmujących melodii i jakichkolwiek pomysłów. Zduszone są one grubym kożuchem zagrywek tak schematycznych, tendencyjnych, trywialnych, przewidywalnych i spiętych na domiar złego klamrą totalnej rytmicznej jednostajności, że jeśli ktoś przy nich ziewnął to znak, że z reakcjami jego organizmu wszystko jest w porządku. Jeśli ktoś lubi EVERGREY, DREAM THEATER, SYMPHONY X (to w odniesieniu do ram stylistycznych, absolutnie nie do świętego słowa 'progresywny') czy AXEL RUDI PELL i dla siedemnastu minut naprawdę porządnej muzyki gotów jest przedzierać się przez dżunglę ponad godzinnej płyty, ten będzie w siódmym niebie. Na koniec zostawiłem wzmiankę o tym, że wokalista śpiewa wyłącznie w języku ojczystym i na pewno w zestawieniu z podobnym, pod tym względem - THE ARRS, MANIGANCE wypada niemal tryumfalnie, ale jeśli jakiś fan power metalu ma sięgnąć po ten krążek tylko ze względu na rodzaj uprawianego grania, bądź na wspomnianą ciekawostkę, to niech sobie lepiej posłucha "Strefy rokendrola wolnej od angola" w Trójce (godna polecenia audycja tak nawiasem) i nie traci czasu na podobne wydawnictwa.

ocena:  5 / 10

www.myspace.com/manigance/photos/50154346


www.13bis.com/records


www.myspace.com/13bisrecords


autor:  Kępol



<<<---powrót