| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEVIANT SYNDROME

"Inflicted Deviations"

Mazzar Records & MDD (CD 2011) 

Jeden z włodarzy rosyjskich ziem, po usłyszeniu nowego albumu DEVIANT SYNDROME, powinien wygrzmieć z mównicy: "Przyjdzie taki dzień, że będziemy mieć w Moskwie Helsinki", hehe. Zebrało mi się na dowcipy, ale nie bez związku z muzyczną zawartością "Inflicted Deviations", która w pierwszej kolejności odsyła nas właśnie do Finlandii. Nie mam pojęcia czego Rosjanie z DEVIANT SYNDROME słuchają na co dzień, ale wygląda na to, że honorowe miejsce w gronie owych nazw zajmują takie kapele jak CHILDREN OF BODOM, AMORPHIS czy w mniejszym stopniu, odnośnie sposobu okazjonalnego zaaranżowania klawiszy - NIGHTWISH, co jakże wyraźnie słychać w takich utworach, jak "The Wicked" czy "Consequence". Generalnie jest death metalowo, brutalnie tylko momentami, w przeważającej części zaś melodyjnie i z feelingiem. Da się tu również odczuć duch naszego rodzimego metalu. Wrzućcie taki "A Day To Fall", spójrzcie mi w oczy i powiedzcie, że nie słyszycie tam wpływów SCEPTIC z okresu "Pathetic Being" i nie czujecie na własnej skórze nastroju wczesnych płyt THY DISEASE, które nachodzi słuchacza również w innych numerach! Być może ciekawostką będzie w tym miejscu fakt, że za parapetem członkowie kapeli postawili dziewoję, legitymującą się nazwiskiem Olga Orehova (to jej wokal słychać we wspomnianym "Consequence"?), której klawisze brzmią niekiedy dość oldschoolowo i w tych bardziej złożonych fragmentach najcięższą robotę wyraźnie zostawiają gitarom Michaela Kirszina i śpiewającego też Georga Szczelbanina, którzy z owych obowiązków wywiązują się dość sprawnie. Instrumentalny, ponad dziewięciominutowy "Liberation", w którym wszystkie instrumenty z wyjątkiem klawiszy pozwalają sobie na całkiem pokaźną dawkę szaleństwa, pokazuje to perfekcyjnie. Odnosząc się do zespołu, wyglądającego mi na najsilniejszą inspirację DEVIANT SYNDROME - nic po premierze takich płyt, jak "Follow the Reaper" czy "Hate Crew Deathroll" nie było już takie jak wcześniej. Albumy zapisały się w historii światowego metalu ogromnymi zgłoskami, a w moim odtwarzaczu obracały się w nieskończoność. Niestety, później, mimo w miarę przyzwoitego poziomu dokonań ekipy Alexi'ego Laiho, wspomnianego szału nie zaznałem ani na sekundę. To, co robi DEVIANT SYNDROME, to poczynania na miarę właśnie tych obecnych albumów CHILDREN OF BODOM. Niby większość materiału ma wszystko na swoim miejscu, ale czegoś zdecydowanie brakuje.

ocena:  6/ 10

www.myspace.com/devsyn


www.facebook.com/pages/Deviant-Syndrome/118469804838803


www.mazzar.ru/


autor: Kępol



<<<---powrót