| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INIMA SALBATICA

"Metalisti"

własna produkcja zespołu (MCD 2011) 

Mój serdeczny kolega V. Ziutek dał mi nie lada twardy orzech do zgryzienia. Oto bowiem powołał do życia formację INIMA SALBATICA (na nasze to oznacza "Dzikie Serca"), w której dał upust swojej fascynacji rumuńskim manele, a jeszcze bardziej słynną i docenianą w tym kraju popową (bo jakżeż ją inaczej określić?) wokalistką Denisą. Rozmawiałem z Ziutkiem na ten temat szerzej przed koncertem NEGURA BUNGET i SEAR BLISS w Katowicach, ale jak już dostałem już materiał do odsłuchu, to oczy mi się zrobiły jak te 5 zeta, które wydałem wcześniej na setkę 'żołądkowej' na 'rozgrzanie serc' hehe. Teraz sobie myślę: "aleś mnie kolego urządził!". I nie chodzi wcale o "setkę" hehe. Słuchałem tego materiału INIMY już z 11 razy, a nadal nie wiem co tak naprawdę napisać na jego temat. Okazuje się, że za muzyką stoją osoby, które tak czy owak znam, Denisa z przyzwoleniem fan-clubu śpiewa tutaj swoje partie, był szum w rumuńskiej prasie branżowej i ogólnie w necie na ten temat, a ja siedzę, gryzę szyjkę butelki mojego ulubionego "Specjala", jaram szlugę, słucham po raz nasty i nie wiem co sądzić o tym stuffie. Pomysł na "Metalisti" jest ogólnie taki, że wzięto na warsztat sześć kawałków z repertuaru Denisy, dorobiono do tego power metalowe gitary i dodano rytmiczne bicie w perkę. Może to zabrzmieć strawnie na przykład dla tych, którym zabrano wszystkie płyty z muzyką metalową, wysłano na bezludną wyspę i powiedziano: "nie jesteście tutaj po to, aby słuchać płytę, ale tę jedną macie na poprawę humoru". Hehe, ale nie ma na "Metalisti" tylko i wyłącznie śmiechu czy robienia sobie jaj, choć po prawdzie przecież chodzi także o entertainment, nie o dosłowne czytanie z nut i trzymanie się reguł, jakby to zrobił któryś z wielkich rodzimych artystów. Jak zarzucicie sobie coś poważnie metalowego na cedeku czy innym ajpodzie, a potem skoczycie z nagła z muzą z tego materiału, poczujecie się dziwacznie, bo zamysł INIMA SALBATICA można tak odczytać - z jednej strony jest to objaw czystej fascynacji tą nieco bardziej komercyjną formą manele lub rumuńską kulturą w ogóle, a z drugiej tak zrobiony materiał jest jak Palikot - nikt go poważnie nie odbierał, a jego poparcie wymiernie i znacząco wzrosło w minionych wyborach, co się nie zmieni z racji tego, że dla niektórych jest czymś w rodzaju "ornitologicznej ciekawostki". I w ten oto sposób również chciałbym wesprzeć "Metalisti", bo to muza, która nie pozostawi nikogo biernym. Albo ją polubicie, choć koszt tego polubienia będzie stosunkowo duży, albo pod nic nie znaczącym nickiem zaczniecie na różnych forach wysyłać słowa nienawiści i własnej frustracji. Bo cóż tu więcej dodawać? Tego trzeba posłuchać, zanim zacznie się krytykować. Inaczej będziecie jak ta sąsiadka z parteru, co to 'wie wszystko', a w swoim domu nie radzi sobie z patologią, którą kreuje przecież ona sama, bo to ją przerośnie już na pierwszym poziomie ;) O więcej pytajcie Ziutka, bo ja sam nie jestem w stanie wyjaśnić pewnych rzeczy, jak na przykład faktycznych przyczyn, dla którym powołana została do życia INIMA SALBATICA. Ja nawet nie jestem w stanie wystawić jakiejkolwiek oddającej w taki czy inny sposób, adekwatnej noty. Ale nie jest to na pewno materiał z cyklu tych, które odbiera się z obojętnością.

ocena:  -/ 10

www.myspace.com/inimasabaltica


autor: Diovis



<<<---powrót