| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

PURTENANCE

"Member of Immortal Damnation"

Xtreem Music & DarkZone Productions (CD 2011) 

Byli tacy, co czekali na tę reedycję z mocno bijącym sercem. Oto bowiem PURTENANCE, które przecież nie podziałało za długo (raptem dwa lata: od 1990 do 1992 roku) i do tego zawsze było w cieniu innych fińskich death metalowych kapel, okazało się być piewcami grania inspirującego setki młodych kapel, często nieświadomych tego, że to jest jeden z autentycznych archetypów ciężkiego i mrocznego deciora. Wszyscy death-maniacy kojarzą przecież inne fińskie brygady - DEMILICH, FUNEBRE, CONVULSE czy DEMIGOD, podczas gdy PURTENANCE, choć był jednym z bardziej błyszczących klejnotów tej sceny, nie zdołał być po swoim rozpadzie ocalony od zapomnienia. Aż do teraz, gdy Xtreem Music zebrało wszystkie zarejestrowane przez Finów nagrania z jedynym pełnym albumem "Member of Immortal Damnation" na czele. A to zaiste świetny stuff, w którym mamy brudne, deathmetalowe brzmienia, niezwykłą jak na owe czasy, wręcz grind'ową szybkość, doommetalowe zwolnienia i smakowite, instrumentalne interludia ("Lacus Somniorum", "Joh. 3.16"). Można by rzec, że to taki encyklopedyczny wręcz przykład, jak można było w tamtych czasach skondensować wszystkie te elementy, a przy tym nie utracić typowych dla wczesnego death metalu cech, jak naturalność, dzikość i szaleństwo. Ważnym punktem twórczości PURTENANCE jest także to, że pomimo jasno obranych ram ich muzyki nie powielają schematów w kolejnych utworach, urozmaicając je nie tylko różnorodnym tempem (rytmiczne łamańce w "A Dark Cloud Arises") i chorymi solówkami, ale także klimatem (np. świetnie wkomponowane mistyczne klawisze w "Reality Isn't Disappeared") i specyficzną, pokręconą melodyką. Chwilami zbliżają się w tych wszystkich podpunktach do atmosfery panującej na "jedynce" PARADISE LOST lub we wczesnych nagraniach GRAVE. Jako, że całość trwa 66 minut, znak to, że do głównego dania dorzucono jeszcze zawartość siedmiocalowej epki "Crown Waits the Immortal", gdzie można znaleźć między innymi pierwsze wersje dwóch numerów z pełnego CD: "A Dark Cloud Arises" i "Crown Waits the Immortal" oraz pierwsze demo z 1991 roku zarejestrowane jeszcze pod pierwszą nazwą - PURTENANCE AVULSION. Tu można prześledzić, że muzycy właściwie od samego początku wiedzieli jaką drogą podążać i unikali większych pomyłek, a zasadnicza różnica między demo i ep a albumem jest w brzmieniu, co w sumie jest logiczne. Pewnie zespół nie zostanie wskrzeszony, choć to by mnie zdziwiło, ale tak czy siak, pozostawił po sobie skromną, bo 18-utworową, acz bardzo interesującą spuściznę.

ocena:  10/ 10

www.myspace.com/purtenance


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót