| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WALK THROUGH FIRE

"Furthest From Heaven"

Aesthetic Death & DarkZone Productions (CD 2011) 

Brytyjska Aesthetic Death wynajduje w głębokim podziemiu kapele, na które pewnie mało kto zwróciłby uwagę, a mają do powiedzenia muzyką co najmniej tyle, co te już uznane. Szwedzki sludge/doom pewnie skojarzy się większości z CULT OF LUNA, a przecież istnieje tam też sporo młodsza, ale nie mniej ciekawa formacja WALK THROUGH FIRE. W pewnym stopniu obie kapele są do siebie podobne, bo niemniejszą uwagę zwracają na tworzenie hipnotycznego, ciężkiego i brudnego brzmienia przy zachowaniu proporcji między ciężarem i przestrzennością. Chociaż akurat ci nieco młodsi Szwedzi prowadzą bardziej transową grę, która nawiązuje do tych najbardziej mocarnych nagrań NEUROSIS i jeśli są jakieś spokojniejsze fragmenty, to za czas jakiś wracają do zapętlonych sludge/doom'owych riffów i dysonansowych akordów. W tych dźwiękach nie ma ani krzty nadziei, jest tylko agonalna pustka uwięziona w ludzkiej duszy, jest pożądanie śmierci, która wybawi od cierpienia, jest gasnące, umierające Słońce i wieczny mrok. Tak można mniej więcej ująć 40-minutową zawartość "Furthest From Heaven" - albumu złożonego jakby z jednego, podzielonego na cztery utworu. Zwłaszcza pierwsze dwa, tytułowy i "Through Me They Bleed" są połączone jednym wątkiem i hipnotyczną aurą. Trzeci na płycie "The Dying Sun" to instrumental zbudowany wyłącznie na ambientowym, bliższym post-rockowi brzmieniu organów, ale i w tym przypadku można mówić o pewnym powiązaniu z ostatnim na albumie "The Dead Sun", bowiem ten sam klawiszowy motyw pojawia się ponownie pod koniec tej kompozycji. Końcowe 13 i pół minuty odróżnia się zresztą odrobinę od wcześniejszych dźwięków, a to za sprawą większego natężenia wściekłości w wokalach i partiach gitar. Nie ma jednak szans na szybsze granie, bo WALK THROUGH FIRE jest już tak zaprogramowane, że najlepiej odnajduje się w powolnej, skomasowanej sile rażenia. A wspomniane "The Dead Sun" rzeczywiście w drugiej swojej części obrazuje tekst i atmosferę, a to za sprawą większej ilości przesterów i coraz to bardziej psychodelicznych motywów. Wbrew jednak pozorom, ci, którzy przyzwyczajeni są do tego rodzaju dźwięków nie będą mieli problemów z wytrwaniem do końca, a nawet za pewien czas do nich powrócą.

ocena:  7,5/ 10

www.walkthroughfire.se


www.aestheticdeath.com


autor: Diovis



<<<---powrót