| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WOLFHEAD

"Wolfhead"

Doomentia Records (CD 2011) 

Powstać w 2008 roku i po trzech latach, bez żadnego demo złapać kontrakt na wydanie pełnego albumu? Kiedyś mogło to dziwić, teraz niestety już nie powinno. Liczą się układy, układziki, rekomendacja kogoś znanego et cetera. Pewnie w przypadku WOLFHEAD tak nie było, ale z tym mechanizmem i oni wcześniej czy później się spotkają w tak zwanym "szołbiznesie". Hiszpania w ogóle uaktywniła się ostatnimi czasy i nie zasypuje słuchaczy dziesiątkami beznadziejnych black metalowych kapel, za to wnosi sporo na innych scenach. A jedno z drugim czasem ma związek, bo WOLFHEAD zrodził się w głowach muzyków black, black/death czy death metalowych kapel, jak na przykład LUX DIVINA, BETWEEN THE FROST czy GRAVEYARD. A muzyka tego bandu nie ma z nimi nic wspólnego. Zawartość "Wolfhead" to taka mieszanina stoner/doom metalu inspirowanego BLACK SABBATH i TROUBLE ("Doomed Faith"), majestatyczności BATHORY ("Sons of Asgard"), rock'n'rollowego ducha MOTORHEAD ("Cul de Sac"), drobnych nawiązań do grunge'u i... wiele by tu jeszcze wymieniać. Trochę to wszystko nie poukładane, bez myśli przewodniej i poszarpane stylistycznie, jednak gdyby wziąć pod lupę każdy z utworów osobno, to wnoszą sporo zajebiaszczych dźwięków. Katalończycy z Barcelony ogólnie lubią bujać swoją muzą, ale skłaniają też do zadumy (czyż ich akustyczna, wzbogacona o solo na harmonijce ustnej wersja legendarnego "Wish You Were Here" PINK FLOYD może zadziałać inaczej?), budzą w sumie bardzo różne odczucia, ale przy tym robią to więcej niż poprawnie. Tylko tak się zastanawiam czemu spod ręki znanego poniekąd grafika Andrieja Bużikowa wyszedł tak pokraczny obrazek z wilkiem i drzewami narysowanymi w manierze bajki o Żwirku i Muchomorku?...

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/wolfheadband


www.doomentia.com


autor: Diovis



<<<---powrót