| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

L'ESPRIT DU CLAN

"Chaptre V: Drama"

XIII Bis Records (CD 2011) 

Francuska scena metalcore'owa zaczyna powoli nabierać naprawdę konkretnych kształtów. Dawno już temu swą niezaprzeczalną klasę potwierdziła DAGOBA, która chcąc nie chcąc musi dzielić dzisiaj lożę vipów z takimi nazwami jak SIDEBLAST, LYZANXIA czy MINUSHUMAN, a z prezentującym właśnie swą ofertę L'ESPRIT DU CLAN musi się co najmniej liczyć. Zespół ten działa już na scenie ponad półtorej dekady i być może coś mnie ominęło, ale nie przypominam sobie, jakoby w szerszym obiegu odnotował on swą obecność. Nie przeszkadza to oczywiście delektować się ich nowym krążkiem, a uciecha z jego odsłuchu jest tym większa, że mimo leciutkiego popadnięcia w niewielkie schemaciarstwo, grają sprawnie, energicznie i całkiem ciekawie. O przynależności gatunkowej wyrobu francuskiej ekipy co nieco już wspomniałem, lecz warto zaznaczyć, że wpływów hc/punk tyle samo tu co death metalu w przeróżnej wręcz postaci. Nergal zatarł ręce po niejednej już wizycie w kraju Wieży Eiffla, co musiało w jakiś sposób odbić się na tamtejszej scenie. Już w pierwszym utworze na "Chaptre V..." ("Atheist Metal") słychać co nieco z BEHEMOTHA, ale w stosunku do tego co dzieje się w takim choćby "Imperialisme" czy w "Des Astres" - gdzie słychać wybitnie "nergalową" rękę pożyczania od MORBID ANGEL - są to bardzo niewinne akcenty. Nie ogranicza się to jednak do blackened death metalu, bo praktycznie w każdym utworze, a szczególnie w takim "Royaume de la Peur" można wywęszyć typowo amerykańską, death metalową nutę, w ton której uderzają dziś takie kapele jak ABYSMAL DAWN czy VOLTURYON. Brzmienie jest ciężkie jak ołów, bliskie temu co na ostatniej płycie zrobił, kreślący swe riffy wyłącznie za pomocą basu, TALBOT, a wpływy hc nie gryzą się w żaden sposób z innymi elementami tej układanki. Nie ma sensu chyba faworyzować konkretnych tytułów, bo nie licząc spadku poziomu adrenaliny w dwóch ostatnich numerach, cała reszta trzyma bardzo równy i przyzwoity poziom. Jest tu sporo jadu i nienawistnych przyspieszeń, ale i odrobina zwolnień z pewną domieszką melodycznego spleenu, co nieźle nawet rozegrano pod numerem 5. Na pewno nie doskonała, ale z drugiej strony, na pewno też nie kiepska pozycja.

ocena:  7,5/ 10

www.myspace.com/lespritduclan


www.lespritduclan.com/


fr-fr.facebook.com/lespritduclan


www.13bis.com/records/


www.myspace.com/13bisrecords


autor: Kępol



<<<---powrót