| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MARUTA

"Forward Into Regression"

Willowtip Records & Hammerheart Records (CD 2011) 

Tak się ciekawie złożyło, że tego samego dnia zabrałem się za recenzje płyt dwóch zupełnie odmiennych kapel pochodzących z Florydy. Jedną z nich jest crossover'owy DENIAL FIEND, a drugą grind/death'owa MARUTA. Teraz będzie o tej drugiej, która odczekała swoje w kolejce do opisania, ale wiadomo... czas nie jest z gumy, a cenny jest nadzwyczaj i popierdziela zbyt szybko, gdy akurat go potrzeba... A MARUTA, bo to przecież o nich mam pisać, a nie o swoich problemach ze znalezieniem czasu, to kolejne odkrycie znanej ze swoich poszukiwań metalowych ekstremistów Willowtip Records, w której katalogu znaleźć można naprawdę mocne, intensywne i extremalne pozycje. Z "Forward Into Regression" nie jest inaczej, albowiem mamy tu 16 krótkich, konkretnych cięć w stylu, który można określić jako szybkie, grind'owe napierniczanie z deathcore'owymi zacinkami, wrzeszczanymi i growlowanymi wokalami oraz niemiłosiernie tłukącą perką. Nieliczne fragmenty, jak na przykład "Salient", świadczą o tym, że Amerykanie z lubością wsłuchują się w te pozycje wydawane przez Relapse Records, które unoszą się w obłokach wydychanego przez muzyków w powietrze 'zioła', ale można to potraktować jako przerywnik (zresztą, na dobrą sprawę, jedyny na tym krążku) przed kolejnym sonicznym atakiem MARUTY. "Forward Into Regression" to niejako, zgodnie z tytułem, powrót do korzeni grind'u, bo chcąc nie chcąc, nawiązują do dokonań NAPALM DEATH czy BRUTAL TRUTH, ale ponieważ urodzili się o te trochę latek później, nasączeni są też nowszymi rzeczami spod znaku LENG TCH'E, DESPISED ICON czy HEAVEN SHALL BURN. Jest więc z jednej strony konserwatywnie i tradycyjnie, a z drugiej - nowocześnie i pokrętnie, ale ponad te wszystkie podziały i mikstury można powiedzieć jedno, że jest na pewno ekstremalnie i cholernie głośno, choć na okrzyk "Hip! Hip! Hurra!" z mojej strony to akurat ta płyta nie zasługuje. Gdyby już szukać finalnego zdania, to jest powiedzmy tak jak na nowym BENIGHTED. Solidnie, konkretnie i z przytupem, ale zapewniam, że za kilka lat płyta ta pokryje się już na naszych półkach porządną warstwą kurzu.

ocena:  6/ 10

www.myspace.com/maruta


www.facebook.com/marutagrindcore


www.willowtip.com


www.hammerheart.com


autor: Diovis



<<<---powrót