| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DESPISE YOU / AGORAPHOBIC NOSEBLEED

"And On And On..."

Relapse Records (Split-CD 2011) 

Z bałaganem dotyczącym wydawnictw z podziemia mogę się pogodzić, bo często brakuje na ogarnięcie tego wszystkiego czasu i środków. Ale żeby tak zacna firma jak Relapse Records nawet nie podjęła się nieco dokładniejszego opisu tego splitu i po prostu go wydała, to zakrawa już na coś trudnego do pojęcia! Szukałem informacji na temat "And On And On..." w necie i niewiele się dowiedziałem. Wiele osób będzie z pewnością snuć domysły które kawałki są czyjego autorstwa, bo chociaż w przeszłości słyszały pewnie już coś w bogatej w końcu dyskografii AGORAPHOBIC NOSEBLEED, to kapela ta nie ma jakiegoś szczególnie typowego dla siebie soundu, a drugi z bandów, czyli DESPISE YOU, nie jest szerzej znany. Zamiast więc skupienia się na chłonięciu muzyki następuje doszukiwanie się kto kiedy gra, a to już niedobrze. Oba zespoły skupiają się na ekstremistycznym, grind'owo-hardcore'owym ataku. Krótkie dźwiękowe formy to chwilami trudny do ogarnięcia chaos, tym bardziej, że AGORAPHOBIC NOSEBLEED szczyci się wykorzystaniem automatu perkusyjnego, który osiąga momentami prędkość 1000 uderzeń na minutę, ha! Rekordzistami to oni może są, ale czy należy ich zaliczać do ścisłej czołówki grindcore'owego nurtu? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami. Na pewno niewiele, co wychodzi spod ręki Scotta Hulla (m.in. PIG DESTROYER) to zwyczajne core'owe piosenki, a więc i tym razem dostajemy zasadniczo krótkie, furiackie ataki dźwięków, a że generalnie większą część tego splitu zajmuje DESPISE YOU, to szczęśliwym trafem ten kwadrans jest do zniesienia. Tym bardziej, że tym razem Hull i jego kompania postarali się o to, by zamiast kilkunasto- czy kilkudziesięciosekundowych pierdnięć nagrać coś trochę dłuższego. Takim przykładem jest choćby 4,5-minutowy, nasączony doom'owym ciężarem "Half Dead". To samo tyczy się rzeczy utrzymanych nieco bardziej w klimacie wściekłego thrash metalu i choć prędkości świetlnych jest tu na lekarstwo, to AxNB nadal trzyma się grindcore'owego kręgu.
Z kolei DESPISE YOU to kapela grająca już z "żywym" perkusistą, zresztą poruszająca się gdzieś między grind'owymi szybkościami (skojarzenia ze "Scum" NAPALM DEATH nieuniknione) a hard-core'ową wściekłością. Nazywają to podobno "powerviolence" lub "noisecore", ale to już tylko kwestia nazewnictwa. Czasem brzmią jak kompletnie wk*rwiony SLAYER na sterydach, czasem hałasują jak stare punkowe załogi. Wśród wokali słychać też żeński, piskliwy głos, który brzmi jak ten perkusistki GALLHAMMER ;) DESPISE YOU oferują na splicie aż 18 kawałków, co na szczęście udało mi się ustalić. Ale, na Peruna, niech Relapse trochę się ogarnie na przyszłość z tym brakiem informacji!

ocena:  Despise You 6/10, Agoraphobic Nosebleed 6,5/ 10

www.agoraphobicnosebleed.com


www.myspace.com/agoraphobicnb


www.myspace.com/dxyx


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót