| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DOMINUS XUL

"To the Glory of the Ancient Ones"

Xtreem Music & DarkZone Productions (CD 2011) 

Gdyby Chile leżało w Europie, założę się, że DOMINUS XUL bez przeszkód miałoby teraz taki status jak VADER czy DISMEMBER (R.I.P.). Nawet jeśli nadal uważa się ich za klona INCANTATION, to z takim poziomem wykonawczym, który charakteryzuje ich drugi w historii album mogliby najeżdżać wszystkie kontynenty na świecie i wszędzie byłoby machanie łbami pod sceną, a płyty wyprzedawałaby się na pniu wśród maniaków ekstremalnego metalu. "To the Glory of the Ancient Ones" to powrót tego zespołu po ponad 12-letniej nieobecności, ale wydawać by się mogło, że uśpienie było pozorne (zresztą większość muzyków działała pod szyldem MELEKTAUS), bowiem materiał po prostu morduje. Jeśli ktoś jeszcze wątpi w moc death metalu i uważa, że jedynym lekiem na jego pozostanie w metalowej elicie są NILE i MORBID ANGEL, niech zweryfikuje swoje zdanie po wysłuchaniu tego zabójczego stuffu, który bez wątpienia operuje wszelkimi możliwymi środkami, by pozostawić po sobie ślad w umyśle każdego death-maniaka. Takich blastów i monumentali może pozazdrościć wspomniany NILE, a takich dołów i ciężarów nawet sam John McEntee z INCANTATION. Ci kolesie wiedzą w którym momencie co zrobić, aby decior sam wchodził do głowy i z niej nie umknął. Genialna jest praca gitar, które tak wyraziście znakują przekaz, niesamowicie ekspresyjny jest wokal Claudio Salinasa (nie ogranicza się wyłącznie do growli, co w żadnym razie nie umniejsza jego przesłania), a i sekcja rytmiczna robi tyle szumu, że nie sposób nie usłyszeć każdego detalu. Jest diabolicznie, brutalnie, mrocznie, różnorodnie, więc czegóż jeszcze więcej trzeba do szczęścia? Chyba tylko zapewnienia, że od tego momentu DOMINUS XUL ma za sobą przeróżne problemy i będzie nagrywał albumy częściej, bo jestem przekonany, iż są w stanie jeszcze przez następne 10 lat dostarczać prawdziwe klasyki, trudne do zapomnienia i podrobienia przez nieudaczników. Dlatego przez wzgląd na przyszłość, która jest "still to come", daję tej płycie tylko 9 punktów, ale wiedzcie, że namieszała w moim zestawieniu najlepszych wydawnictw 2011 roku, oj namieszała! INCANTATION musi się teraz mocno napocić, by ich pobić hehe.

ocena:  9/ 10

www.myspace.com/dominusxuloficial


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót