| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GENERATION KILL

"Red White And Blood"

Season Of Mist Records (CD 2011) 

GENERATION KILL zainteresuje w pierwszym rzędzie fanów EXODUS, bowiem naczelnym krzykaczem w zespole jest aktualny frontman kalifornijskiej legendy thrashu, Rob Dukes. W drugim rzędzie łapska powinni zacierać fani zaprawionego core'm grania w stylu M.O.D. czy PRO-PAIN, a to ze względu na to, że bas obsługuje na "Red White And Blood" były muzyk tych kapel, Rob Moschetti. I tak pokrótce można streścić zawartość tego albumu, który brzmi jak gdyby wciąż była połowa lat 80-ych, M.O.D. przymierzała się do nagrania części drugiej swojego debiutu "USA For M.O.D.", tyle, że w zespole ktoś musiał na wokalach zastąpić charyzmatycznego Billy Milano. A skoro już przygarnięto gardłowego EXODUS, to musiał przemycić coś z twórczości tego bandu. Dlatego na płycie aż roi się od konkretnego, thrash'owego riffowania, gitarowych solówek i ogólnej energii, która płynie z muzy tego zespołu. Takie podejście do muzy musi po prostu płynąć we krwi tych ludzi, bo utwory zawarte na tym krążku w naturalny sposób oddają pojęcie 'amerykańskiego snu o metalu'. Kto pamięta lata 80-te, to pamięta z jaką radością czekało się na kolejne albumy co ciekawszych kapel z Bay Area, a ci kolesie doskonale to odtwarzają po tylu latach. Jeszcze jedną kluczową nazwą, która powinna pojawić się przy okazji debiutu GENERATION KILL jest stosunkowo mało znany MUTILATION, z którego wywodzi się aż trzech muzyków odpowiedzialnych za stworzenie tego materiału, w tym wspomniany już Rob Moschetti oraz dwaj gitarzyści: Jason Trenczer i Louie Lehmann. To w dużej mierze dzięki tym dwóm ostatnim dzieje się sporo na tej płycie. Jeśli trzeba, to potrafią przywalić rasowymi riffami, ale w takich "Self-Medicating" czy "Dark Days" oczarowują akustycznymi wstawkami, a solówki, które pojawiają się co rusz, są naprawdę wysokich lotów. "Red White & Blood" to jednak nie tylko thrash wymieszany z core'm, bo przykładowo w "Slow Burn" słychać coś zarówno z twórczości BLACK SABBATH, DOWN, PANTERY i MACHINE HEAD, a te nazwy pojawiają się tu nieprzypadkowo, bo niektórzy z Was na pewno pamiętają, że gdy o thrash'u nieco przycichło w latach 90-ych, wiele kapel poszło w takie właśnie klimaty. Wniosek z tej mojej pisaniny wynika więc co najmniej jeden: ten krążek jest zróżnicowany muzycznie i pokazuje, że starych wyżeraczy stać jeszcze na naprawdę solidny, konkretny i mięsisty kawał ostrego grzańska. Żadne odgrzewane kotlety, a na wpół surowy i dobrze przyprawiony befsztyk. A na deser zapodali dość niespodziewanie cover "Wish" NINE INCH NAILS - bliski oryginału, który też, jak na industrial metal, był już dość agresywny.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/officialgenerationkill


www.facebook.com/GENERATIONKILL1


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót