| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BE PERSECUTED

End Leaving

No Colours Records (CD 2009) 

Prędzej czy później musiało to nastąpić. Przewidywana już na długo przed II Wojną Światową dobrych przez naszego wielkiego Witkacego inwazja Chin na Europę i świat zatacza od jakiegoś czasu coraz szersze kręgi. Na razie zauważamy zalew rynku wszelkimi tanimi towarami i powstawanie coraz to nowych chińskich centrów handlowych, ale kto wie, może któregoś dnia skośnoocy, niepozorni ludkowie z tamtego regionu również zdominują scenę metalową. Póki co BE PERSECUTED będzie dla wielu jedynie egzotyczną ciekawostką, choć cierpliwi penetratorzy undergroundu wiedzą o tym, że takich kapel jest tam więcej i będzie jeszcze więcej... Mimo tej świadomości album "End Leaving" jest dla mnie, jak i wielu innych sporym zaskoczeniem. Oto bowiem mamy okazję usłyszeć wisielcze, depresyjne dźwięki wyprodukowane przez muzyków z kraju, w którym nawet internet jest cenzurowany i wydawać by się mogło, że twórczość BURZUM, SHINING, FORGOTTEN TOMB, LIFELOVER czy XASTHUR jest kompletnie nieznana. Tymczasem, nie dość, że BE PERSECUTED bazuje na kreowaniu podobnej atmosfery, to robi to w sposób co najmniej interesujący. Trójka w osobach Zhao Qiang'a, Tan Chong'a i Wu Ming'a od pierwszych dźwięków burzy mit o pokornym Chińczyku, a w zamian daje osobliwy obraz nawiedzonych gości z żyletkami. "End Leaving" to siedem umiejętnie poukładanych utworów, w których treści jest może mało (teksty są krótkie i trochę na bakier z gramatyką), ale za to muzycznie jest bardzo dobrze i wedle obowiązujących prawideł. Przepuszczony przez efekt wokal desperacko wykrzykuje, typowe dla black metalu partie gitar są wzbogacone melodyjnymi pasażami i akustycznymi motywami, klawisze pojawiają się rzadko i podkreślają obłąkany klimat, bas ładnie akcentuje atmosferę. Zastrzeżenia można mieć jedynie do komputerowej perkusji, co szczególnie słychać we wstępie do "All End Soon". I co najważniejsze - BE PERSECUTED, choć ogranicza się do pewnej konwencji, naprawdę nieźle się w niej porusza i szczególnie w tych nieco bardziej melancholijnych i wolniejszych fragmentach wygrywa świetne, chwytające za serducho rzeczy. A że jest ich tu sporo, dlatego daję taką, a nie inną notę.

ocena:  7,5/ 10

www.myspace.com/leavingbp


www.no-colours-records.de


autor: Diovis



<<<---powrót