| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DIM MAK

"The Emergence of Reptilian Altars"

Willowtip Records & Hammerheart Records (CD 2012) 

Muzycy legendarnego w pewnych kręgach RIPPING CORPSE co kilka lat raczą swoimi dokonaniami pod znaną już niektórym maniakom nazwą DIM MAK. Z początku skierowali się, oprócz death metalowej muzy, ku wschodnim sztukom walki i coś chyba z tego zostało, czego domyślam się po urywkach zrozumianych przeze mnie tekstów. Ale kolejny, czwarty już w dyskografii album Amerykanów to przede wszystkim zorientowany na oldskul decior, który do najbardziej wyrafinowanych i wymyślnych w swojej kategorii może nie należy, ale trzyma się pewnej sprawdzonej konwencji i niech to posłuży za punkt odniesienia, bo nawet jeśli nie jest to dzieło wybitne, to paru fanów powinno się z nim zapoznać i postawić sobie na półce obok swoich ulubionych krążków ze "śmiertelną" muzą. Na bębnach mamy Johna Longstreth'a, co już sprawia, że fani ORIGIN czy GORGUTS mają ciary na plecach, gitarzysta Shaun Kelley otarł się nie tylko o wspomniany już RIPPING CORPSE, ale i o HATE ETERNAL, a basman Scott Hornick współpracował z Erikem Rutan'em w ALAS (a wcześniej obaj wraz z Kelley'em razem z nim współtworzyli RIPPING CORPSE), więc cóż tu jeszcze dodawać? Ekipa przednia i choć podkreślę to raz jeszcze, że DIM MAK nie zdystansuje prawdziwych klasyków death metalu, to z "The Emergence of Reptilian Altars" śmiało mogą się zapoznać wszyscy ci, którym nieobojętne jest rzeźbienie w śmierćmetalowej materii. Krótkie, klasyczne i mroczne intro poprzedza konkretny atak "Thrice Cursed", które klasyfikuje się gdzieś pomiędzy MORBID ANGEL, NECROVORE, IMMOLATION i INCANTATION, po czym dostajemy w ryło kolejnymi, nie epatującymi non-stop blastami numerami, jakim jednak nie brakuje kopa, tego diabolicznego edża, co w US death metalu jest swoistym znakiem firmowym i rozpasanym, pokrętnym bębnieniem imć Longstreth'a. Pół godziny tej rozpierduchy wystarcza, by rozpętać małą wojnę i nie wątpić już, że jest jeszcze parę kapel, które są w stanie zainteresować death metalem. DIM MAK bez wątpienia jest jedną z nich. Im to mało, bo podobno RIPPING CORPSE się reaktywował, ale zobaczymy jak to będzie, bez paniki!

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/deathpointstrike


www.facebook.com/DIMMAK.DEATHMETAL


www.willowtip.com


www.hammerheart.com


autor: Diovis



<<<---powrót