| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EDAIN

"The Sulphur Breather"

Zero Budget Productions (CD-EP 2011) 

Nie jest to regularne CD (takowym EDAIN zadebiutował trzy lata wstecz), ale kompilacja nagrań o przeróżnym charakterze, którą najwygodniej będzie zaklasyfikować jako EP. Mamy tu bowiem klasyczny już schemat tego typu wydawnictw - czyli kilka studyjnych utworów autorskich, plus covery, plus kawałki koncertowe - którego użycie w szeroko pojętej branży fonograficznej jest tak powszechne jak wykorzystanie słodu jęczmiennego w browarnictwie. Mą uwagę natychmiastowo przykuła kapitalna nazwa lejbelu (którym zarządza wokalista formacji, Martin Brnovjak), będącego wydawcą powyższego plastiku. Trzeba przyznać, że to trafny dla podziemnej i metalowej wytwórni dobór słów [śmiech]. Danie główne "The Sulphur Breather" dostajemy już na wstępie, a stanowi je premierowy, tytułowy kawałek autorstwa zespołu i remake'i dwóch numerów ze wspomnianego debiutu. Początek to, powiedziałbym, iście konkretny, gdyż na odległość pachnie w tym momencie późnymi nagraniami CORONER, CELTIC FROST (wiadomo, że Ron Royce śpiewał z wyraźną nutką Gabriela Fischera) czy OPETH (akustyczny moment w "Aphrodisiac" czaruje ewidentnie Akerfeldt'owską konstrukcją akordów, podobnie zresztą jak ten we "Fragments of Frail Designs"). Szwajcarzy mają w tym miejscu pierwszeństwo głosu, bo granie EDAIN to właśnie taki progresywny thrash, który zawierając wprawdzie wyraźne elementy twórców "To Mega Therion", zwraca się jednak definitywnie w stronę stylistyki pamiętnego "Grin". Nie uświadczymy tu może tak charakterystycznych i zapamiętywalnych opusów, jak choćby "Paralized, Mesmerized", aczkolwiek trzeba przyznać, że obiecująco to te ich utwory jednak brzmią. Materiał może odstraszać wysokim strojem werbla, który nie wszyscy lubią choć mnie, przyznam szczerze, zbyt specjalnie on nie wadzi. Zawsze to bowiem jakieś pójście pod prąd banału - czy jak kto woli - bezpiecznych standardów. Covery BOMBARDER ("Novo Meso") i DEBUSTROL ("Vyhlazeni") to raczej klasyczny, thrashowy duch, gdzie warto zaznaczyć, że w ten ostatni wklejono fragment "Angel of Death" SLAYER'a. Po przystawce czas na deser, a ten to nic innego jak dwa utwory live brzmiące, co oczywiste, w sposób mniej wychuchany niż te spod poprzednich cyfr, ale i bez większej żenady. Trzeba przytaknąć, że zespół wie jak chce brzmieć, co rzuca się w uszy zwłaszcza w kontakcie ze stuffem o tak zróżnicowanej genezie jak ten. Zazwyczaj na takich kompilacjach rozstrzał jest olbrzymi, podczas gdy "The Sulphur Breather" jest pod tym względem mocno ujednolicony. Oby zespół nie popadł w kalkowanie CORONER i podszedł do kolejnych wydawnictw z tak zwanym kręgosłupem własnym, albowiem w ich utworach pobrzmiewa zarówno ton obawy o powyższe, jak i nadzieja na ciekawie łupiącą grupę, którą podsycają takie momenty, jak teatralny wstęp do rozbudowanego "Fragments of Frail Designs".

ocena:  7,5/ 10

bandzone.cz/edain


www.myspace.com/throughthoughtandtime


www.edain.cz/


easilythefinestinextrememetal.blogspot.com/


www.myspace.com/easilythefinestinextrememetal


autor: Kępol



<<<---powrót