| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EMPIRES LAID WASTE

"With the Tide Comes Destruction"

własna produkcja zespołu (MCD 2011) 

Szwecja ma swój Gotenburg, Stany Zjednoczone, w zależności od gustu, mają Seattle, Bay Area czy Florydę, a gdy na mapie Australii położę swój muzyczny kompas, to jego wskazówka coraz częściej ostatnio pokazuje Perth. Stamtąd też pochodzi zespół EMPIRES LAID WASTE, który właśnie zaoferował światu swój najnowszy, drugi już album studyjny. Nie jest to na pewno pełnogrający krążek, ale zbagatelizować jego wartości doprawdy nie sposób. Dostajemy na nim porcję szalenie słuchalnego - przynajmniej dla sympatyków gatunku - death metalu, zagranego zdecydowanie, ale i z dużą swobodą. Zespół przykleja sobie etykietkę 'melodic' i tu akurat byłbym nieco ostrożniejszy, bo w zestawieniu z gatunkową łatką nasuwa ona bardzo jednoznaczne skojarzenia. Oczywiście mogę powiedzieć, że dla mnie melodyjnie łoi na ostatnim krążku też AZARATH i minimalnego choćby przekłamania w tym nie będzie, ale między takie nazwy jak powiedzmy IN FLAMES, BE'LAKOR czy SOILWORK, EMPIRES LAID WASTE wskakuje mi raczej opornie. W utworze "Quaken the Earth" nie obędzie się bez wpływów szwedzkich kapel tego typu i tu się mogę zgodzić, ale nie jest to numer w pełni dla krążka reprezentatywny. Zostawmy może jednak szufladki, bo w sumie lepiej gdy zespół tak się kategoryzujący potrafi pokazać, że nie obcy mu amerykański defior z technicznym zacięciem (utwór tytułowy) czy posunięcia strategiczne z poligonu generała Wiwczarka (perkusyjno-gitarowe konstrukcje w "Home Like Hell") niż gdyby miał wycinać wedle obrysowanego już ze wszystkich stron, oczywistego dla siebie szablonu. Dobrym przykładem pozornej standardowości ich grania jest końcówka "Quaken the Earth" lub rytmiczny, toporny początek "Home Like Hell", które brzmią niby klasycznie, a jednak zaskakująco indywidualnie. Jest to materiał niezwykle solidny, ciężko znaleźć jakieś większe oznaki niedomagania, za co wieszać na nich psy mógłby ktoś chyba tylko z zazdrości. Solówki są nieźle wkomponowane i na niewydolność w tym zakresie muzyka tych panów cierpieć nie będzie, podobnie jak na większe uchybienia warsztatowe, ale punkty EMPIRES LAID WASTE zdobyli u mnie przede wszystkim za to, że grają potężny, porządny, podniosły i mocarnie brzmiący death metal. Posłuchajcie tytułowego "With the Tide Comes Destruction" czy "Home Like Hell", a to, o czym piszę zostanie Wam objawione na konkretnym przykładzie. Metal core'owy okrzyk, jakim wita nas Pete w tym pierwszym to tylko mały smaczek, w rzeczywistości ten zespół zaczerpnął z chlubnej tradycji gatunku chętniej niż początkowo może się wydawać.

ocena:  8/ 10

www.reverbnation.com/empireslaidwaste


www.facebook.com/empireslaidwaste


www.myspace.com/empiresstrikeback


autor: Kępol



<<<---powrót