| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TYRANT WRATH

"Torture Deathcult"

Battlegod Productions (CD 2011) 

Jak to mawiał mój radiowy mentor z "Trójki" Piotr Kaczkowski, "no i cóż że ze Szwecji?". Komuś czyni to pewnie różnicę, komuś nie. Bajkowo w życiu nie jest, bo ogólnie jest tak, że cieszy człowieka słuchanie płyty artysty X, a ktoś pod nazwą Y będzie zabierał nam jedynie czas. I mam właśnie przed sobą taki właśnie album, który może będzie rajcować wyjątkowych maniaków wściekłego black metalu w norwesko-szwedzkim (z naciskiem na norweski) stylu, ale reszta, tak jak ja, poczuje podczas obcowania z tym materiałem znużenie i ogólne zniesmaczenie. Na nic pisanie w notce promocyjnej, że w składzie zespołu jest nie mający do pochwalenia niczym szczególnym perkusista Jocke Olofsson i choć nazwiska same nie grają, to i w tym przypadku potwierdza to tę regułę. TYRANT WRATH idzie sobie tropem kilku norweskich hord w rodzaju TAAKE, CARPATHIAN FOREST, 1349, GORGOROTH czy KHOLD, ale robi to wybitnie nudnie i schematycznie, na zasadzie "byle tylko zaistnieć i na chwilę zabłysnąć". Ale zakładam z góry i z pełnym przekonaniem, że nie staną się znaczącą kapelą na black metalowym markecie, bo i tak było, jest i będzie od nich wielu lepszych, ciekawiej brzmiących i bardziej przekonujących. Na "Torture Deathcult" nie ma nawet punktu zaczepienia, by uważać ten zespół za jakiś wyróżniający się na tle wielu innych działających w Skandynawii. Gitary wycinają co prawda podręcznikowe akordy, bas gdzieś tam dudni, perkusja popukuje, wokal wrzeszczy, i tyle. Słuchałem tego albumu w różnych stanach świadomości i ani razu mnie nie tknął na dłużej niż na kilkanaście sekund, a sztuką jest przecież przykuć uwagę odbiorcy. Ortodoksyjnych ortodoksów może i na chwilę zainteresuje to rzępolenie, lecz nie oszukujmy się - tępi ludzie raczej nie słuchają niszowych rzeczy i w telewizji (nawet skandynawskiej) na pewno się tego nie obejrzy i nie posłucha. Na tym poprzestanę to pisanie, bo nie ma o czym i nie ma po co. Lepiej omijać to wydawnictwo szerokim łukiem.

ocena:  1/ 10

www.tyrantwrath.n.nu


www.myspace.com/tyrantwrath


www.battlegod-productions.com


autor:  Diovis



<<<---powrót