| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DODECAHEDRON

"Dodecahedron"

Season Of Mist Records (CD 2012) 

Holenderski DODECAHEDRON może, ale nie musi dołączyć niebawem do ścisłej czołówki post-blackowej czołówki, którą w głównej mierze tworzą aktualnie hordy z Francji i Szwecji. Debiutancki materiał zdecydowanie idzie tym tropem i przetwarza tradycyjnie pojmowany black metal w coś, co jest pełne dysonansów, pokręconych dźwięków, rytmicznych wariacji i awangardowych poszukiwań doskonałej formuły. Od pierwszego na płycie "Allfather" słychać tylko pozorne inspiracje późnymi dokonaniami MAYHEM, bo samo agresywne podejście do blackowej materii co rusz oddala się od korzeni i wędruje w rejony, gdzie wyłania się jedynie smolista maź złożona z nisko strojonych gitar, nietypowych akordów i nawiedzonych wokali. Fani IMMOLATION czy ULCERATE doświadczają tego w death metalowej stylistyce, ale DODECAHEDRON przejmuje te kanony prezentując zagmatwane tony bliższe post-black metalowi. Możliwe, że nie odkrywają niczego nowego, bo przecież przed nimi robili to choćby DEATHSPELL OMEGA, OTARGOS, BLUT AUS NORD i tym podobne, jednak łatwość, z jaką przychodzi im poruszanie się w takiej estetyce może robić wrażenie. Gęste gitarowe struktury, chore wokale i mieszająca perkusja nie potrzebują wsparcia w wydumanych samplach czy industrialnych bitach, by nawiedzić słuchacza schizofrenicznym, paranoicznym, konwulsyjnym czy czasem także kakofonicznym potraktowaniem obrabianego tworzywa. Niektórzy powiedzą, że nastąpił tu przerost formy nad treścią, ale bez tego nie byłoby progresji nawet w najbardziej ortodoksyjnych gatunkach, a przecież gdyby nie MESHUGGAH, THE DILLINGER ESCAPE PLAN czy wzmiankowane przeze mnie wcześniej death i black metalowe zespoły nie byłoby postępu w metalu i nikt tu nie mówi o tym, że taka formuła się nie sprawdziła. Owszem - i podkreślę to jeszcze raz - DODECAHEDRON nie jest w tym pierwszy, aczkolwiek jak na debiut stworzyli płytę przemyślaną, wyrachowaną, niełatwą w odbiorze i taką, która mocno drażni końcówki neuronów. Oj tak, oj tak!

ocena:  9/ 10

www.ddchdrn.com


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót