| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DYSTOPIA NA!

"Syklus"

Avantgarde Music (CD 2011) 

Z tym plastikiem drogę do przysłowiowego domu może odnaleźć całkiem liczna gromadka fanów wyrazistych dźwięków i równie dobrze bardzo niewielu. Jak to zwykle bywa, wszystko zależy od odbiorcy i jeśli ten jest szczęśliwym posiadaczem tak zwanego 'otwartego umysłu', to nie napotka on problemów w utrzymaniu odpowiedniej równowagi wsiadając na tę solidną i nawet nieźle zbalansowaną, choć pływającą po wyjątkowo szerokich wodach łódź. Tak to już niestety jest, że jeśli muzycy jakiegoś zespołu ostro grzeją i nagle zwalniają chcąc wypróbować nieco inne środki wyrazu, to żeby nie wiem co trafiło na ich płytę, liczna brać długowłosych wiernych ją opluje, zdepta i wyrzuci. Z drugiej strony idąc, trafiamy na odwrotną sytuację - słuchacze rockowych, ale subtelniejszych rzeczy kręcą niemiłosiernie nosem gdy podsunie się im np. coś z growlingiem. Norweska DYSTOPIA NA! gra muzykę przeznaczoną dla kogoś, kto nie zalicza się do żadnej ze wspomnianych wyżej grup. Czemu? "Oslo S / Barn av Lerret (del 1) - Bundet, full og udugelig" startuje za sprawą tajemniczej introdukcji, podobnej do tej, z jaką 'Cesarz' wygłosił swoje pierwsze, dłuższe 'przemówienie', z tym że tutaj pojawiają się kilka sekund później partie nieco bardziej pianinowe i wstęp staje się klasycznie ambientowy. Średniotempowy, black metalowy pochód z efektywnymi pociągnięciami gitary prowadzącej to idealna strawa dla fanów BENIGHTED IN SODOM czy SO MUCH FOR NOTHING, poprzedzająca maszynowo-thrashowe ładowanie z umiejętnie uwydatnionym werblem, które zwalnia w towarzystwie mrocznych klawiszy i różnych dziwnych odgłosów. Wydaje się to być mieszanką ciekawą, ale i logiczną dla kogoś, kto nie przepada za płytami, na których zespół przesadnie kombinuje. Dalej czeka go jednak solidne 'kuku', bo druga część wspomnianej kompozycji zaczyna się tak, jakby ANATHEMA przed sesją do "Eternity" zasięgnęła opinii SIGUR ROS. Są norweskie, blackowe akcenciki i natrafimy w tym utworze na mocniejszą współpracę sekcji z gitarami, ale to zaledwie niewielkie kępki traw na tle tego melancholijnego, sonicznego krajobrazu. Jest w tym utworze też fragment, gdzie klawisze symulują brzmienie organ piszczałkowych i puszczony od tyłu motyw pod koniec. Widać pewne trendy w zakresie aranżacyjnych rozwiązań w tej konwencji, bo podobny zabieg (również kończący utwór, w tym przypadku "Don't Eat My Legs") słyszałem u naszego krakowskiego IBLIS i nie tylko u nich. Jest to wprawdzie zupełnie inny rodzaj blackowej awangardy, ale ciężko owej zbieżności nie dostrzec. "God Morgen, Dystopia - Drommer?" to również zupełnie inna bajka, z folkowo intonowanymi wokalami (KAMPFAR, wczesny ULVER, GALAR), które pojawiają się również w otwierającej cały materiał, podniosłej, klawiszowej introdukcji pod tytułem "Vemod - Enden". Pianino pierwszych sekund następującego po niej "Av Piller og Idioti - Den Evinnelige Forlystelse" sygnalizuje, że będziemy mieć do czynienia z muzyką liryczną i bardzo słusznie, bo w dalszych minutach kompozycji napotkamy klasycznie 'brytyjski', drugofalowy doom, z tym, że zanim to nastąpi pobuja nas przebojowo-rockowe granie w stylu późnej KATATONII, nieodżałowanego WOODS OF YPRES, lub chwilami nawet 30 SECONDS TO MARS, to samo dzieje się zresztą w "I Metropolens Favn - Grasoner og Vinterreduksjon". Zespół nie jest jak na razie wystarczająco dobrze zgrany i pewne rzeczy mogłyby zostać wykonane z nieco większym polotem. Jest to jednak debiut co najmniej obiecujący, którego nutki potrafią nie tylko zaskoczyć, ale i w struny naszych wewnętrznych emocji uderzyć (wspaniały "Neon - Tap, og scener i retrospektjon").

ocena:  7,5/ 10

www.avantgardemusic.com/


www.facebook.com/pages/Dystopia-Na/161640913878210


www.myspace.com/dystopianow


autor: Kępol



<<<---powrót