| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FUNERUS

"Reduced To Sludge"

Ibex Moon Records (CD 2011) 

Nie od dziś mówi się o FUNERUS jako o specyficznej inkarnacji INCANTATION. Nie tylko ze względu na zdecydowanie ważną rolę, jaką odgrywa w tym bandzie John McEntee, ale także dlatego, że muzycznie ta grupa niewiele różni się od tego co tworzy "Inkantacja". Nagrała jak do tej pory muzy tyle co kot napłakał (ledwie dwa pełne albumy, plus trzy demówki na początku lat 90-ych), ale wierna jest starej szkole death metalu, a echa wspomnianego już dwukrotnie w tym tekście zespołu, jak również wczesnego GRAVE, CARNAGE, AUTOPSY czy BOLT THROWER są tu tak oczywiste dla każdego, co swoje zęby zjadł na starym deciorze, że pewnie nie będzie miał z tym problemów. Choć kłopot jest w tym, że jeśli ktoś nie ma klapek na oczach i nie zamyka się w pewnej niszy odtąd-dotąd, to przy drugim lub trzecim przesłuchaniu będzie ziewał z nudów. W odróżnieniu od INCANTATION, które oprócz tego, że death metalem jest nasycone od A do Z posuwa się do mocno doom'owych i grobowych klimatów, rodzinny biznes państwa McEntee (w FUNEBRE pozostali na dobrą sprawę właśnie John i jego małżonka Jill oraz były bębniarz MORPHEUS DESCENDS Sam Inzerra) zatacza koła wokół wspomnianych w tej recenzji nazw i niewiele z tego wynika. Mogę uwierzyć w to, że taką właśnie muzą żyją przez 24 godziny na dobę, bowiem John prowadzi swój wydawniczy interes pod tytułem Ibex Moon Records (który nota bene wydał ten materiał) i zjeżdża kawał świata, by za browara, jakieś żarcie i miejsce do spania propagować to, co uwielbia, ale FUNERUS nie należy do zespołów, które poza tym, że grają oldskulowo i sprawdzają się koncertowo oferują coś szczególnego. Słuchałem "Reduced To Sludge" z pewną taką przyjemnością, bo lubię takie dźwięki, ale jeśli spojrzeć na to z perspektywy całego metalu, to płyta ta nijak nie zapewni sobie miejsca w historii nawet death metalowego gatunku. Czego jej brakuje? Tak na dobrą sprawę nie wiem, ale chyba sił z zewnątrz, ponieważ nawet debiutancki "Festering Earth" z udziałem Kyle'a Severna na bębnach oraz Brada Heiple na gitarze i wokalu miał w sobie coś różniącego ten band od wielu innych. Choć może rzecz polegała na tym, że w 2003 roku death metal był jeszcze nadal w odwrocie i fani byli głodni takich dźwięków?...

ocena:  6/ 10

funerus.com


www.myspace.com/funerus


www.ibexmoonrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót