| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MASTABAH

"Quintessence of Evil"

Wyrm Records (CD 2010) 

Już DARK LEGION potrafiło czasem zaskoczyć zawiłym, a przy tym brutalnym kawałkiem death metalu, jednakże dopiero "Quintessence of Evil" formacji MASTABAH, w której skład wchodzą między innymi muzycy tamtej ekipy to naprawdę masakrująca nawałnica, dla której warto poświęcić wielokrotnie pół godziny ze swojego życia. Już poprzedzone wypełnioną niepokojącymi dźwiękami introdukcji pierwsze kilkanaście sekund "Shithole" to prawdziwe zniszczenie, a przy tym ileż tam różnych smaczków i detali! Gardłowe ryki nowego wokalisty w zespole przetykane różnymi "prosiakami", dewastujące partie gitar i zmyślne zagrania basisty, a na samym czubku tego śmiercionośnego tortu autentyczna "wisienka" w postaci baaardzo szybkich i precyzyjnych partii jednego z bardziej niedocenianych perkusistów na naszym globie - gościa kryjącego się pod nickiem Goro (też ex-muzyka DARK LEGION). Komuś przez chwilę "zapachnie" AZARATH'em lub IMMOLATION (zaskakujące zwolnienie między blastami), ale przemknie ta myśl jak strzała - uwierzcie mi! Bo nowy materiał MASTABAH nie daje wytchnienia, choć zaskakuje przerwami i wyciszeniami między niektórymi utworami. Ale jest w tym nowym szaleństwie metoda. Skuteczna i mordercza. Wyczekiwanie - i za chwilę bum! Końcówki nerwów są podrażnione tak, że pozostaje tylko skoncentrować się na każdym (a są cholernie stłoczone) dźwięku. A tych niuansów można odkryć naprawdę wiele. MASTABAH nie ogranicza się do totalnej młócki, czasem wali bez skrupułów w klatę cholernie ciężkimi motywami, stosunkowo często przemyca zeschizowane partie gitar, umie też pociągnąć odpowiednio długo jakiś ciekawy lead i umiejętnie go ozdabiać. Świetnym przykładem na takie operowane wszelkimi dostępnymi, ekstremalnymi środkami jest drugi na płycie "Human Gut". Ale takich numerów jest więcej: "Revelation", "Fleshart" czy wieńczący całość "Rotting Reality". Z jednej strony MASTABAH czerpie wciąż z klasyki death metalu (SUFFOCATION, wczesny BRUTAL TRUTH, CRYPTOPSY...), ale jednocześnie pociąga te dźwięki gdzieś w regiony bardziej wyszukane - podobnie jak na przykład CEPHALIC CARNAGE czy xxx. Bardzo finezyjny, bezkompomisowy i nieskrępowany jest decior proponowany przez tych niszczycieli. Jeśli czegoś takiego szukacie, to macie już swego faworyta na cały 2010 rok.

ocena:  9/ 10

www.mastabah.com


www.myspace.com/mastabah


wyrmrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót