| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MEGASCAVENGER

"Songs of Flesh (Part I)

Selfmadegod Records (EP 2012) 

Oto mamy swoisty "signum tempori" obecnej epoki w metalu. Cokolwiek nagra Rogga Johansson, tam od razu wypełzają z różnych stron macki, by to wydać się i szczycić się sukcesem, że ma się w katalogu jego nagrania. MEGASCAVENGER to jeden z najnowszych przejawów jego działalności i dopiero po odsłuchaniu dwóch nagrań z epki "Songs of Flesh (Part I)" się o tym dowiedziałem. Z jednej strony to dobrze, bo świadczy to o tym, że Rogga potrafi stworzyć coś, co nie od razu z nim się kojarzy, ale z drugiej już na 'dzień dobry' wiemy, że to musi być ze Szwecji i tak też brzmią oba utwory zawarte na tym kawałku winylu. Krótkie intro do "No Heaven For the Sane" to industrialno-klawiszowy wstęp do typowej, szwedzkiej death-potańcówki a la CARNAGE, wczesny GRAVE... yeah, tu wokale daje obok głównego bohatera eks-krzykacz tego ostatniego, czyli sam Jorgen Sandstrom, więc już wiadomo mniej więcej o co chodzi. Kolesie od muzyki i flaszki połączyli swoje siły, by znowu w tej sentymentalnej podróży zawędrować gdzieś tak 20 lat temu. To tylko i aż około pięć minut, ale wiadomo o co chodzi. Brzmi to bardzo demówkowo, jednak na pewno zachęci parę osób, by zakupiły tę epkę. A to nie koniec, bo drugi numer z tej krótkiej płytki, zatytułowany "Deathobsessed", to nie tylko hołd dla wczesnej ery szwedzkiego deciora, ale także dla praojca tego gatunku, czyli MASTER, stąd udział w tym numerze samego Paula "Długiej Brody" Speckmanna, który wyrzyguje tu swoje wersy obok Roggi. Znamienne jest to, że powiedzenie Gombrowicza, że "swój do swego po swoje" ma tu swoje praktycznie fizyczne przełożenie. Prawie czuje się, jakby był rok 1990, obaj kolesie stanęli obok siebie w piwnicznej sali prób, obalili po browarze, a potem walnęli taki numer, że po jego ukończeniu mogli z dumą i bez problemu walnąć kilka kolejnych. Kuźwa, pewnie tak zrobili, bo przecież nasza Matka Unia jest bez granic hehe. Nawet jeśli był taki czas, gdy krzywo patrzyli na siebie Czesi, Szwedzi i Amerykanie...

ocena:  8/ 10

www.selfmadegodrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót