| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VALKENRAG

"Valkenrag"

własna produkcja zespołu (Demo-CD 2011) 

Teraz to już się nie mówi o tym, że nagrało się demówkę. Stara tradycja z wolna zagasa, a na jej miejsce wchodzi mówienie, że ma się na koncie wydaną własnym sumptem epkę. Tak właściwie dla niektórych wydaje się to jednym i tym samym - li tylko kwestią nazewnictwa, które jest zupełnie bez znaczenia. Moim skromnym zdaniem jest to jednak istotną rzeczą, bo co innego wypuścić demo, które - co już sama nazwa wskazuje - jest materiałem demonstracyjnym, więc służy przede wszystkim pokazaniu się kapeli światu, potencjalnym wydawcom czy organizatorom koncertów, a co innego epkę, mini-album czy album, które są już gotowym tworem i można je sprzedawać. Tylko kto to kupi? Parę osób na koncertach - może. Znajomi i przyjaciele, o ile nie dostaną go za free - tak. Ze szczerego serca radzę młodym kapelom, by zwracały na to uwagę, bo to w sumie ważne dla ich przyszłości. Wiadomo, że czasy kasetowych demówek czy wymian między fanami to już rzecz co najmniej rzadka, a wypuszczenie cedeera z drukowaną wkładką (bo ktoś z zespołu ma znajomego w drukarni) stało się chlebem powszednim, ale warto czasem posłuchać starszych kolegów, co połamali nie jeden ząb na tym wszystkim... Ale teraz skupię się może w końcu na drugim materiale firmowanym przez VALKENRAG. Ogólnie rzecz biorąc, to co demonstrują na "Valkenrag" brzmi naprawdę rzeczowo, nawiązując mocno do pagan/black metalowej tradycji, co oznacza, że epicko-melodyczne elementy są uzupełniane przez szybkie blasty i nordycko-słowiańską agresję. Właśnie na tę swoistą przebojowość tego materiału warto zwrócić uwagę, bo gdzieś tam przewijają się echa takich wykonawców, jak BATHORY, IMMORTAL (w repertuarze mniej black metalowym), THYRFING, MOONSORROW, GRAVELAND czy NORTH, a to raczej rzadka sprawa na polskiej scenie metalowej. Tym bardziej, że wychodzi to im naprawdę nieźle i choć nie można powiedzieć, by była to już klasa wyżej wymienionych, to moje ucho zawiesiło się dość mocno na tej stronie twórczości VALKENRAG. Niebanalne melodie, chóralne zaśpiewy, gitarowe solówki, nieliczne smyczkowe akcenty i ogólna atmosfera to cechy, na których ten zespół powinien skupić się najbardziej i wówczas uderzyć gdzieś dalej. Niestety, zdarza się na tym materiale uderzać w ton zgrzytający z tą stroną 'medalu', bowiem niektóre partie wokali czy nadmierne rozpędzanie się perkusisty (inna rzecz, że sound tego instrumentu pozostawia wiele do życzenia) już nie są nawet w połowie tak udane. Warto by było się pozbyć tych zupełnie niepotrzebnych, death metalowych akcentów, choć wiem, że to nie tak łatwe w naszym kraju. Paru zespołom się udało, więc czemu nie takiemu VALKENRAG?...

ocena:  6/ 10

www.myspace.com/valkenrag


autor: Diovis



<<<---powrót