| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ANTIGAMA

"Stop the Chaos"

Selfmadegod Records (MCD 2012) 

Co skłoniło naszą rodzimą ANTIGAMĘ do opuszczenia prawdopodobnie najlepszej, dla death/grindowego zespołu (nawet jeśli mówimy o math'owej odmianie tego stylu), wytwórni na świecie? Tego akurat nie wiem, a w związku z powyższym pozostaje mi tylko mieć cichą nadzieję, że szalę przechyliły czynniki natury prozaiczno-obiektywnej. Oczywiście nie twierdzę, że w Selfmadegod Records będzie im od razu gorzej, ale Relapse to jednak Relapse. Materiał, którego tytuł widnieje powyżej, został zarejestrowany w 'Progresja Studio' w Warszawie, pod protekcją Pawła 'Janosa' Grabowskiego. W obrębie tej samej sesji nagraniowej powstał również stuff na split dzielony z NOISEAR i THE KILL. Pod miksami i masteringiem podpisał się już tradycyjnie Szymon Czech, a ja biedny nie bardzo wiem jak "Stop the Chaos" mam potraktować. W przypadku pełnej płyty studyjnej sprawa jest w miarę prosta, bo takie wydawnictwo zawsze obrazuje nowy, obrany przez zespół kierunek, nawet jeśli ma nim podążać na krótkim odcinku swojej ścieżki. Oczywiście realia a teoria to dwie zupełnie inne bajki, ale moim zdaniem pełnograj winien być swego rodzaju deklaracją członków zespołu dotyczącą formy i poziomu jego twórczości w danym miejscu i czasie. Epkę można sobie natomiast wydać 'ot tak'. Zostały trzy numery z sesji, które niekoniecznie pasowały na poprzedni album. Co z nimi robimy? Dogrywamy ze dwa covery i wydajemy epkę. Fajnie byłoby dla odmiany zagrać kilka numerów w nieco innym stylu i żal je wrzucać do szuflady? Zawsze można wydać mini, itp., etc. Jeśliby przyjąć, że "Stop the Chaos" wyznaczy nowy kierunek rozwoju dla ANTIGAMY, to ja podpisuję się pod stwierdzeniem, że zespół jest w ślepym zaułku. Wystarczy sięgnąć do ich poprzedniej płyty, czyli naprawdę ciekawego "Warning", a w lot staje się jasne, że zespół swoje indywidualne trzy grosze do puli chciał dorzucić. Ich grindowa odmiana połamanego rytmicznie grania słusznie poczytywana była za coś niewątpliwie nowego i przewietrzającego konwencję. "Stop the Chaos" zaczyna się kawałkiem solidnego, napalmowego grania. Powiem więcej - goście ładują tak, że aż laczki podskakują, lecz dodam jeszcze w tym miejscu: i co z tego? Co z tego, skoro "E Conspectu" i "The Law" to, nie licząc drobnych smaczków, cięcia po prostu wtórne? Dalej zaczynają się mathowe wygibasy, czyli cokolwiek zaczyna się dziać, ale i tu nie obędzie się bez kręcenia nosem, bo patenty, jakie ANTIGAMA upchnęła w utworze tytułowym, czy takim "Find the Function" zalatują na wiele mil tym, co na ostatnim, miażdżącym, maluczkich zamiatającym i egzystencją śmiertelników dysponującym swoim krążku zrobiło DECAPITATED, szczególnie jeśli chodzi o ich motorykę. No sorki panowie. ANTIGAMĘ rozpatrywać trzeba w nieco innych kategoriach niż powiedzmy - AGGRESSOR i nie chodzi tu wcale o to, że "Stop the Chaos" to album słaby. Jeśli ktoś muzę NAPALM DEATH czy CATHETER lubi odmienić sobie czasem nawalaniem w stylu INEVITABLE END czy PYRRHON, to wspomniany mini-album powinien mu smakować i problemu nie ma, bo samo w sobie granie to poziom trzyma niebłahy. Problem pojawi się, jeśli zespół zapragnie kontynuować w przyszłości obrany na nim kierunek.

ocena:   7 / 10

antigamaband.bandcamp.com


www.facebook.com/Antigama


www.myspace.com/antigama


selfmadegod.com


autor: Kępol



<<<---powrót