| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RE-VISION

"Chapter IV: All For the Sake of Love"

Sleaszy Rider Records (CD 2009) 

Najbardziej znaczącym faktem w historii RE-VISION jest to, że trzech muzyków tej grupy stanowi od jakiegoś czasu zespół towarzyszący pierwszemu wokaliście IRON MAIDEN Paulowi Di'Anno na jego europejskich koncertach. Pomijam w tym momencie bardzo życzliwe grupie niemieckie media metalowe, które działają w sobie tylko znany sposób, promując często totalną kichę, byle tylko pochodziła z niemieckich landów. Bywa i tak, że dany wykonawca jest znany tylko tam i to ponoć wystarczy, bo po pchać się ze swoją muzyką do wymagających Anglików czy jakiejś tam Polski?... ;) Tak właśnie jest z RE-VISION, choć teraz przejął ich grecki wydawca, ale i tu weźmy poprawkę, gdyż akurat Grecy mają specyficzny gust i bardzo mocno przyjmuje się u nich niemiecki heavy czy power metal. A czwarty album w dyskografii tej kapeli to rzecz silnie osadzona w takiej tradycji grania, ale na pocieszenie tych, co nie trawią power metalu napiszę, że RE-VISION to bardziej klasyczny heavy niż plastikowy pałer, w dodatku z babeczką na wokalu. Anke Willnat nie jest może tak seksowna jak Doro Pesch, nie zdziera gardziołka jak Angela Gossow, ale przynajmniej stara się. Chłopacy przygrywają jej odpowiednio, tak by mogła pośpiewać wyraziste linie melodyczne (chwilami zbliżone do tych stosowanych niegdyś przez Anneke van Giersbergen w THE GATHERING), więc nie jest zanadto ciężko i nie ma na tym krążku non-stop riffów, lecz także na wpół akustyczne podkłady. Muzyka jest też skażona w pewien sposób wszelkimi nowoczesnymi wpływami i mam tu na myśli, że jest to jednak częściej ciężki, melodyjny rock niż staroświeckie heavy. Parę czaderskich kawałków też się tu przytrafiło (np. "Chew 'em Through"), jednak nie należy się spodziewać szybkich, kopiących w ryło nut, bo przez cały czas wyzierają z tych numerów nie tak znowu charakterystyczne melodie. Niestety, nie ma tu szczególnie wyróżniających się fragmentów, ot, takie typowe germańskie rzemiosło dla mniej wymagających odbiorców. Nawet balladowe "While We Sleep" i odegrany z gracją, wierny oryginałowi cover "Strange World" IRON MAIDEN, w którym gościnnie zaśpiewał producent płyty Devon Graves (DEAD SOUL TRIBE, ex-PSYCHOTIC WALTZ) nie podnoszą poziomu tego materiału. No i jeszcze jedno - ta płyta jest stanowczo za długa i zamiast czternastu numerów RE-VISION mogło wybrać 10, może 11 i to by wystarczyło.

ocena:  5/ 10

www.re-vision.org


www.myspace.com/revisionmetal


www.sleaszyrider.com


autor: Diovis



<<<---powrót