| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GRAVEFLOWER

"Returning To the Primary Source"

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2012) 

Kiedyś, przy okazji którejś z recenzji doom czy doom/death metalowych kapel napisałem, że prawie wszystkie czerpią tak czy siak z dokonań MY DYING BRIDE, który zaszokował świat swoją muzą na samym początku lat 90-ych i trwa do dzisiaj w świetnej formie. Faktem jest, że wiele różnych zespołów, chcąc nie chcąc, nawiązuje do ich twórczości, a jeden ze świeższych przykładów to GRAVEFLOWER. "Returning To the Primary Source" to - wypisz wymaluj - album, jaki nie mógłby powstać bez tej inspiracji, którą przesycone są tutaj dźwięki, ale także wokal, jakże imitujący momentami Aarona Stainthorpe'a. Można wystosować wobec Rosjan zarzut, że aż za bardzo to słychać, bo owszem, niektóre kawałki dosłownie dałyby się wkleić (przynajmniej ich fragmenty) do któregoś z wydawnictw z logo MDB, ale z drugiej strony nie dziwi mnie chęć dorównania mistrzom, choć droga do tego daleka i kręta, o czym jeszcze za moment napomknę. GRAVEFLOWER pełnymi garściami czerpie z bogatej, twórczej studni Anglików, wchodząc w rozwiązania tak typowe dla pierwszych kilku ich krążków, bo i dosadnych growli nie brakuje, a i melancholijnych zaśpiewów również. Wadą zasadniczą tego albumu jest jednak nie to zdecydowanie podobieństwo do Brajdów pod względem wokalnym czy w ogóle stylistycznym, ale to, że brną do nikąd, co jest słyszalne zwłaszcza w drugiej połowie tego wydawnictwa. Ciągłe, chroniczne wręcz kopiowanie ciężkich riffów, imitowanie przeciąganych nut i sprzężeń, a nawet całych wątków ze znanych wszystkim fanom płyt MDB. Nie ratują tego akustyczne fragmenty, pojawiające się tu i ówdzie, bo to za mało, by zainteresować tych, co szukają tutaj grupy mogącej w przyszłości powieść ten nurt w jakieś mniej znane regiony. Mimo to, jeśli uważacie, że 'lubicie te piosenki, które już znacie', to ten album w pewnym sensie wpasuje się w Wasze gusty. Osobiście zastanawiałem się długo nad finalną oceną, ale nie mogę niestety dać więcej niż mocno naciąganą szóstkę. Dźwięki, owszem, mi się podobają, lecz przyszłości dla GRAVEFLOWER nie widzę barwnej.

ocena:  6 / 10

www.myspace.com/graveflowerdoom


solitude-prod.com


autor:  Diovis



<<<---powrót