| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SARKE

"Vorunah"

Indie Recordings (CD 2009) 

Nie wyobrażam sobie wręcz, by jakikolwiek wyznawca metalu w oldschoolowej jego postaci mógł kręcić nosem słuchając tej płyty. Fanom surowego, norweskiego blacku wystarczy wspomnieć, iż SARKE to projekt znanego z KHOLD, czy TULUS Thomasa Bergile'a (który brzmieniem swojej ksywy ochrzcił to zacne, muzyczne przedsięwzięcie) oraz Teda Skjelluma, śmiejącego się ze swego "Mrocznego Tronu" z powszechnie przyjętych muzycznych trendów pod pseudonimem Nocturno Culto. Tylko tyle potrzeba, by jak jeden mąż zwrócili oni swój tęskny wzrok w stronę debiutu tej grupy, zatytułowanego "Vorunah". Co sprawiło, że DARKTHRONE to od dwóch już dekad, słowo odbijające się gromkim echem w świecie nie tylko skandynawskiego i nie tylko "black" metalu? Albo, że KHOLD jest szyldem ponad wszelką wątpliwość rozpoznawalnym, przynajmniej wśród zwolenników nurtu...? Ano to samo, co jak mniemam przysporzy sympatyków projektowi SARKE. "Vorunah" nie jest ani najszybszym, ani najwolniejszym, ani najcięższym, ani najbardziej technicznym, ani najbardziej bluźnierczym, ani... itp. itd., albumem miesiąca, roku, dekady... To, co kupiło mnie w kontakcie z tą płytą to nie wirtuozerskie popisy instrumentalne, rekordowe nawałnice nieprzyzwoicie brutalnych zagrywek, czy nienaganna, zgodna z normami Unii Europejskiej muzyczna produkcja. To szczerość. Szczerość, bo tak brzmi słowo - klucz w przypadku tej płyty, bije tutaj z każdego właściwie dźwięku, wwierca się w głowę, chwyta za serce... Ja tu nie widzę choćby cienia jakiegokolwiek prawdopodobieństwa, że ten album był, jest, lub kiedykolwiek mógłby być choćby maleńką, nieśmiałą i niewinną próbą sprzedania nam dźwiękowej ściemy, kiczu i tandety w jakiejkolwiek postaci. Już otwierający go "Primitive Killing" to numer obwieszczający całemu światu z jakim podejściem do gry mamy do czynienia. Skojarzenia jakie pojawiają się w tym miejscu są absolutnie oczywiste. Od razu można zwęszyć tutaj ducha MOTORHEAD, czy VENOM. Nocturno Culto wymienił w wywiadzie BLACK SABBATH i AUTOPSY i rzeczywiście - ciężko polemizować. Dla mnie jednak nie istnieje muzyka, która miałaby tu większy wpływ, niż wczesne dokonania CELTIC FROST. Słychać to nie tylko w wokalu Skjelluma, w którym nie od dzisiaj przecież odzywa się Warriorowska maniera, ale również i w warstwie wioseł. Skoro już o nich mowa, to odnotować tu z ogromną przyjemnością muszę, iż brzmienie gitar przywiodło mi na myśl sound, z jakim James Hetfield i jego "Metalowa Milicja" uderzyli w swym debiucie dwadzieścia siedem lat temu. Nie zawsze, ale miejscami można je tak skojarzyć. Próżno dzisiaj szukać podobnych brzmieniowo rzeczy, a przecież podobno wrócił do łask thrash starej szkoły... Niebagatelną rolę odegrało tu użycie gitar oraz innych instrumentów z lat siedemdziesiątych, których ślady są w całości zasługą Bergile'a, stąd duże brawa w tym miejscu. Dalej jest jeszcze lepiej. W tytułowym "Vorunah" dochodzą do głosu klawisze. Nie obawiajcie się jednak cukierkowego plumkania. To co wyciśnięte zostało z keyboardu, to partie, które budzą skojarzenia z tymi, jakie pojawiły się na "dwójce" KRUX, czyli jest nie tylko mrocznie, ale i rasowo. Iście grobowy, lub jak kto woli "kościelny" klimat budują one w następnym na płycie "The Drunken Priest", czy "Old". Z całości wyróżnia się ostatni w zestawie "Dead Universe" ze względu na zawrotne jak na resztę utworów tempo. Dziecko Sarke i Nocturno Culto to materiał będący wynikiem niewymuszonego, niezależnego aktu twórczego, który z całą pewnością się obroni. I to bynajmniej nie dlatego, że ktoś tu pokusi się o tani skandal. Ten krążek jest naprawdę wyjątkowy. Wystarczy posłuchać tytułowego, poniekąd progresywnego wręcz utworu, który ze względu na swą nietuzinkową rytmikę zdecydowanie wykracza poza standardy konwencji... A to przecież nie koniec, bo z wypowiedzi wokalisty wynika, że SARKE ma bardzo realną szansę rozwinąć się w pełnoprawny zespół, który najprawdopodobniej odda w nasze ręce kolejny krążek.

ocena:  8,5/ 10

www.myspace.com/sarkeofficial


www.myspace.com/indierecordings


autor: Kępol



<<<---powrót