| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE GREAT OLD ONES

"Al Azif"

LADLO Productions (CD 2012) 

Nie tak dawno temu zacząłem zaczytywać się w pewnym krajowym, niszowym periodyku "Coś Na Progu" (przy okazji - POLECAM!!!), a pierwszy numer tego powstałego nie tak dawno temu, a jak się okazało świetnego dwumiesięcznika, przyniósł wiele ciekawych materiałów dotyczących kultowego w pewnych kręgach pisarza H. P. Lovecrafta. Nieco wcześniej zapoznałem się po raz pierwszy i wtóry z niełatwym do przebycia albumem francuskiego THE GREAT OLD ONES i oto mamy pewien określony ramami obraz, jak w 2012 roku patrzy się na twórczość Samotnika z Provenance. Wciąż inspiruje, wciąż jest odkrywany, wciąż pobudza zmysły swoją literaturą, która nie miała sobie równych w epoce, gdy żył, ale była niedoceniana aż do drugiej połowy XX wieku. Dopiero wówczas, stopniowo okazało się, że jego mitologia jest czymś uniwersalnym i niewielu twórców horroru dorównało mu po dzień dzisiejszy. Jak to się ma do debiutanckiego albumu THE GREAT OLD ONES? Ano tak, że pięciu muzyków dowodzonych przez Benjamina Guerry już na samym początku swojej historii odniosło się do kreowania unikalnej atmosfery literatury imć Lovecrafta, bazując na jego tekstach i klimacie grozy. Na "Al Azif" zostało to osadzone na bazie post-black metalu z silnymi konotacjami post-rocka, post-metalu i surowej ambient/acoustic music, choć to ostatnie jest tylko pewnym dodatkiem do całości. Tak jak ESOTERIC buduje swoje płyty na wielu płaszczyznach gitar, które kumulują się dramaturgicznie, tak tu THE GREAT OLD ONES też nie sugeruje się budowaniem spodziewanych struktur, a raczej skupia się na pewnej kreacji. W długich (najkrótszy, "Visions of R'lyeh", trwa niespełna siedem minut) kompozycjach zawierają się nie tak znowu oczywiste formy, bez podziału na zwrotki i refreny, więc już wiadomo, że 'piosenkowo' na tej płycie nie jest. Tak jak to bywa w przypadku wszelkich stylistyk 'post', wyciągnięte zostały wnioski, że nie ma być typowo, prostacko i surowo, choć akurat ten ostatni element można pociągnąć w stosunku do brzmienia, przynajmniej w tych momentach, gdy jest gitarowo, bo nieliczne, ambientowo-przestrzenne fragmenty dostały od producenta zwyczajowej głębi Nie chciałbym jednak przekonywać, że to dzieło wybitne i jedyne w swoim rodzaju. Jasną sprawą jest to, że ambicji muzykom THE GREAT OLD ONES nie brakuje, pragną wytwarzać muzykę do słuchania, nie tylko do przytupywania (podobnie jak ich wielcy poprzednicy, z EMPEROR na czele), ale na dobrą sprawę to dopiero początek ich drogi i jeszcze pewne rzeczy można im wytknąć. Jak na przykład powtarzalność pewnych motywów, pewien przerost formy nad treścią tu i tam, a nawet - wbrew pozorom - pewną taką powtarzalność. Reszta jest OK, choć nie zalecam zapoznawania się z tym materiałem zwolennikom prostych form.

ocena:  6,5/ 10

www.thegreatoldonesband.com


www.facebook.com/thegreatoldones


www.myspace.com/thegreatoldonesband


productions.lesacteursdelombre.net


www.myspace.com/ladloproductions


autor: Diovis



<<<---powrót