| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CYNIC

"The Portal Tapes"

Season Of Mist Records (CD 2012 ) 

Oj, ryzykowne jest to pociągnięcie ze strony panów Cyników! Nie wiem czyj był to pomysł, by twórczość efemerydalnego zespołu PORTAL powstałego zaraz po rozpadzie CYNIC w 1994 roku podciągnąć pod przywrócony przed kilkoma laty do życia band i wydać w 2012 roku pod tym właśnie szyldem. Być może Sean Reinert i Paul Masvidal stwierdzili, że jedyne demo PORTAL (a w zasadzie to materiał na nigdy nie wydany oficjalnie album) jest w pewien sposób tożsame z muzyczną drogą Cynika lub jest to alternatywa wobec jedynego w tamtym czasie długograja z logo CYNIC - "Focus", ale w końcu za tą płytą stoją muzycy, którzy przecież byli współautorami tak przełomowego wydawnictwa, a może zdecydowały inne względy, nawet te, hm, bardziej komercyjne... Faktem jest, że w tych dziesięciu kawałkach stworzonych w latach 1994-1995 słychać sporo brzmień i pomysłów z genialnego, klasycznego już albumu, a z drugiej strony, poprzez odmienność i inne podejście do muzycznego tworzywa, mogą być z perspektywy czasu określane jako wyprzedzające swoją epokę o całe mile, a przez niektórych opluwane za czerpanie z wręcz popowych aranży. Biorąc pod uwagę to, że Paul Masvidal dołączył w okolicy 2003 roku do bardzo śmiałej muzycznie supergrupy GORDIAN KNOT niektóre fragmenty z tej płyty rzeczywiście można opisać jako bardzo progresywne i jak na połowę lat 90-ych dość awangardowe. Jego gitarowe wyczyny zahaczają tu czasami o jazzową improwizację, a z drugiej strony czarują klimatami "Focusa". Jest jeszcze jedna strona medalu, bo na "The Portal Tapes" zbliżają się również do progresywnego rocka, jak i bardzo wówczas popularnego gothic metalu. Jeśli ktoś pamięta taką kapelę ALAS, to tam również maczał palce związany z death metalową sceną Erik Rutan, a przecież jedyny krążek powstały pod tym szyldem ("Absolute Purity") to czysty gotycki metal. Różnica między ALAS a PORTAL była jednak gigantyczna, bo mimo wszystko ci pierwsi poszli na pewną łatwiznę i nagrali bezpieczny album, podczas gdy Masvidal i Reinert wraz z pozostałymi muzykami stworzyli fuzję kilku stylistyk. I tu docieram do momentu, gdy trzeba coś napisać o stronie wokalnej tego wydawnictwa, bo chociaż pojawiają się tu męskie wokale Paula Masvidala (jak zawsze część z nich została przepuszczona przez różne efekty typu vocoder), to na pierwszy plan wybija się głos Aruny Abrams. Można rzec, że to właśnie w PORTAL została odkryta i to od tego momentu jej kariera nabrała - jak to się mówi - rumieńców. Bo być może nie orientujecie się, ale obecnie to dość popularna w Stanach piosenkarka, a jeśli to Was interesuje cóż ta pani aktualnie porabia, to odsyłam na jej Facebooka. Na "The Portal Tapes" jej głos jawi się jako punkt pasujący do całości muzyki, gdyż w sposób przepisowy mieści się między prawie że popową lekkością przekazu a pewnym takim, kosmiczno - dziwacznym klimatem, co znowu odsyła do "Focus" - albumu, który przecież łamał tak wiele muzycznych barier i tylko mało kumaci określą go jako pozycję spod znaku czystego death metalu. Z materiałem PORTAL jest podobnie, bowiem trudno go polecić fanom jedynie takiego, a nie innego gatunku. Zbyt wiele tu elementów nie pasujących do siebie, a przy tym zgrabnie połączonych genialnym zmysłem muzycznym Paula Masvidala i nie tak znowu wyróżniającego się tutaj bębniarza Seana Reiferta. Za to należy się wysoka nota basiście Chrisowi Kringelowi, który choć w owym czasie był zupełnie nieznanym muzykiem, to swoimi partiami dorównywał chwilami Tony Choy'owi czy Steve'owi DiGiorgio. Piszę tak i piszę, analizuję poszczególne części składowe, ale po kilkukrotnym przesłuchaniu tego materiału nie wiem tak naprawdę co o nim myśleć. Z perspektywy ostatnich dokonań CYNIC nie tak dalece jest odmienny od "Traced In Air" czy "Carbon-Based Anatomy", bo muzyka jest chwilami naprawdę doskonała, ale gdy tak przyjrzeć się tej muzie będąc zwolennikiem tylko i wyłącznie "Focus", to "The Portal Tapes" może się wydawać zbyt komercyjna i taka jakaś niedorobiona. Można więc potraktować to wznowienie nagrań panów z CYNIC'a jako pewną ciekawostkę i uzupełnienie tego co zdziałali w muzyce niekoniecznie ekstremalnej lub po prostu wsłuchać się w coś, co łączy różne dźwiękowe światy.

ocena:  7/ 10

www.cyniconline.com


www.myspace.com/cyniconline


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót