| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DR DOOM

"Everyone Is Guilty"

Hammerheart Records (CD 2012) 

Każdy jest winny. Bardzo słuszne powiedzenie wybrali ci muzycy z Holandii na tytuł płyty, który mógłby być mottem wielu co bardziej myślących ludzi. Łatwiej obwiniać za swoje wybryki kogokolwiek innego niż znaleźć przyczynę pewnych spraw i problemów, prawda? Cóż, grind/crust ma takie swoje zadanie, że prosto z mostu mówi o pewnych społecznych kwestiach, jakie lepiej omijać, gdy ma się w sobie poczucie tak zwanej 'politycznej poprawności'. Taki był jeden z klasyków współczesnego grindu NASUM, taki cały czas stara się być absolutny kultowiec w postaci NAPALM DEATH, a tym tropem podąża jeszcze wiele innych bandów z całego świata. DR DOOM nie jest wyjątkiem i wskakując w buty możnych świata arcyagresywnej muzy stara się wycisnąć ze swoich instrumentów odpowiednią dozę szybkiego i zdawałoby się chaotycznego hałasu, a przy tym mieć jakiś konkretny i wcale niegłupi przekaz tekstowy. Dla wielu taka naparzanka to szczyt dźwiękowej inwigilacji, ale trzeba mieć baczenie na to, że na debiucie Holendrów chaos ma wiele oblicz. To nie jest tylko bezładne prowadzenie akcji byle szybciej do przodu, bo nie brakuje tu ciekawych smaczków, zwolnień i chorych motywów, ale w sumie to nie dziwi, gdy dostrzeże się w składzie DR DOOM muzykantów, którzy z niejednego pieca chleb jedli i pichcili nie tylko grindowe nuty. Na wokalu jest znany z opisu w naszym serwisie płyty DODECAHEDRON Michel Nienchuis (tam będący gitarzystą), a sekcja rytmiczna w postaci basisty JB van der Wala i bębniarza Jorisa Nijenhuisa była (nadal jest?) podporą niemieckiego ATROCITY. Można by tu dodać jeszcze kilka nazw, ale ciekawi mnie osoba gitarzysty Marta Wijnholdsa, który grał w mniej znaczących zespołach, a na sześciu strunach wygrywa naprawdę schizowe rzeczy, a te szybują tak mniej więcej od ekstremalnego crust/grindu, poprzez czysty death metal, doom metal i post-black metal, a skończywszy na post-metalu. Przykładem są motywy w "Exiled To the Deserts of Nothingness", lecz takich smaczków jest tu o wiele więcej. Czasem naprawdę warto dać szansę kompletnie nieznanym grupom, bo mogą zaskoczyć swoją twórczością bardziej niż rzemieślnicy z pierwszych stron metalowych periodyków. Na "Everyone Is Guilty" czuć, że im się chce grać i nie jest to wymuszone. A ekstremalnie jest jak diabli! Przekazujcie mi więcej takich płyt do recenzji.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/drdoomgrind


www.facebook.com/drdoomgrind


www.hammerheart.com


autor: Diovis



<<<---powrót