| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FALL

"W Blasku Umierającego Słońca"

Black Vault Productions (CD 2012) 

Już jakiś czas temu zastanawiałem się dlaczego w naszym kraju nie mamy godnych reprezentantów sceny spod znaku depresyjnego black/doom metalu. Oczywiście ktoś zakrzyknie, że przecież to bzdura, bo są i mają się jak najlepiej, ale ja bym nie wychylał się tu z tymi wszystkimi Mgłami, Furiami i Morowymi na pierwszy plan i nie szeregował ich jako polskich odpowiedników SHINING, BETHLEHEM czy BENIGHTED IN SODOM. Ja to tak określę, że wspomniane polskie załogi mają swoją wizję i na siłę można je podciągnąć pod pewien kierunek w muzyce ekstremalnej, ale zawsze brakowało kogoś, co by umiał zrównoważyć black metalową, na wskroś polską melancholię, z której niegdyś słynęliśmy za sprawą takich formacji, jak LUX OCCULTA (pierwsze trzy płyty), SACRILEGIUM czy HEFEYSTOS z depresyjnym przekazem wspomnianych zagranicznych kapel. Otóż kandydatura na to miejsce już jest i nazywa się FALL. Nawiązując w sposób mniej lub więcej świadomy do tego co oferuje od początku swojej działalności FURIA, czyli opierania się na porach roku (w tym przypadku głównie na jesieni) potrafili wzbić się ponad ofertę swoich nieco bardziej znanych kolegów i nagrać już na wstępie swojej, górnolotnie to nazywając, kariery materiał, który łączy bardzo słowiańskie elementy pagan/black metalowe z tym, z czego zasłynęły choćby ...IN THE WOODS czy DRUDKH i wspomniane wcześniej formacje z kręgu depresyjnego dark, black czy black/doom metalu. Emocji zaklętych w dość surowe, acz przy tym zróżnicowane formy black metalowej ekspresji nie brakuje na tym krążku. Nie bójmy się użyć tego słowa - poetyckość jest motorem napędowym "W Blasku Umierającego Słońca", bo nawet jeśli fachowiec z dziedziny literatury oceni teksty FALL jako coś na pograniczu artyzmu i grafomanii, to w powiązaniu z naprawdę ciekawie sporządzoną miksturą muzyczną mamy coś, co można nazwać swoistym novum na naszej scenie metalowej. Dwóch muzyków tworzących tę grupę obwieszcza w którymś z utworów, że "przyszła jesień" i w chwili, gdy ta recenzja pojawi się na stronie naszego serwisu będzie to pasowało jak ulał. Sami jednak byli tak przekorni, że wraz ze swoim wydawcą wypuścili ten stuff wiosną. Ale wszelkim wrażliwcom, nadwrażliwcom i zwyczajnym fanom niezwyczajnej muzy będzie to obojętne. Słońce i tak kiedyś zajdzie i już nie zbudzi nas kolejnego ranka...

ocena:  8,5/ 10

blackvault.pl/


www.myspace.com/autumnalvoid


www.facebook.com/autumnalvoid


autor: Diovis



<<<---powrót