| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KABANOS

"Kiełbie We Łbie"

własna produkcja zespołu (CD 2012) 

Podobno odgrzewane dowcipy po pewnym czasie już nie rozśmieszają. Dlaczego zatem nadal śmiejemy się z tekstów z "Seksmisji", "Rejsu", "Misia", "Kingsajza" czy "Kilera"? Ba, sypiemy tymi tekstami na co dzień... Czemu tłumy wypełniają sale, w których występują Kabaret Moralnego Niepokoju czy Ani Mru Mru, a nawet ci kabaretowi artyści starszych pokoleń? KABANOS jest też takim - bez obrazy - teatrzykiem bądź trupą do rozśmieszania, tyle że w rockowo-metalowych szatach. Każdy z poprzednim materiałów był do bólu prześmiewczy, a z lekka surrealistyczny, czarny i bardzo swojski humor do niektórych jednak trafiał. Sprawdza się to też w wydaniu "na żywo", bo jak na obecne ciężkie realia tych pięciu herosów grywa dość sporo i to praktycznie w całym kraju. Kiedy piszę tę recenzję, KABANOS przygotowuje się do kolejnych spotkań ze swoimi obecnymi i potencjalnymi fanami, gdyż koncertów zaplanowali na październik i listopad nawet dość dużo. Będą tam promować na pewno "Kiełbie We Łbie" - swój kolejny humorny, luzacki i jajcarski materiał. Wokalista Zenek Kupatasa w swoich na pozór niedorzecznych (przynajmniej chwilami) tekstach przekazuje metaforyczny obraz naszego świata, relacji międzyludzkich, ukrywanych patologii oraz ogólnie rzecz biorąc życia na polskej wsi i w polskim mieście. Pewne symbole są już znane z poprzednich albumów, a tego folkloru, staropolszczyzny i ciekawych zestawień czy zabaw słownych jest tu jakby jeszcze więcej, bo i teksty zdają się być dłuższe niż dotychczas. Aby się z nimi zapoznać, zalecam kupno płyty, bo oprócz samych liryków w książeczce można znaleźć jeszcze dodatkowe teksty nawiązujące tak czy siak do treści poprzednich kawałków. Ale jako że "Kiełbie We Łbie" to nie słuchowisko, a przedsięwzięcie słowno-muzyczne, to należy się kilka zdań na temat samych dźwięków, a te ponownie oscylują gdzieś między twórczością ILLUSION, LIPALI i ACID DRINKERS ze środkowego okresu działalności a miksturą metalu i rock 'n rolla. W "Bagnie" muzycy w osobach Marek Łopata, lldefons Walikogut, Lodzia Pindol i Witalis Witasroka ze swobodą bawią się formułą rockabilly (ktoś kojarzy co to? ;), tu i ówdzie wplatają różne melodyjki pochodzące z kreskówek, folkowych pieśni, przebojów muzyki rozrywkowej i cholera jeszcze wie jeszcze skąd. Nieprzypadkowo więc można nazwać KABANOS jedynym w swoim rodzaju i kto wie czy jedynym w naszym kraju teatrem czy kabaretem (może poza toruńską BUTELKĄ), który łączy nieco mocniejsze dźwięki, zaprawione groteskowością słowa i szalony performance w jedną całość. A że robi to na całkiem niezłym poziomie należy im się miejsce na poczesnym miejscu na polskiej scenie muzycznej. Szkoda tylko, że wielu fanów będzie ich kojarzyć po tej płycie z melodyjnym refrenem kawałka "Buraki" (swoją drogą, trafiony obraz naszej rzeczywistości) - "Mam na to wszystko wyjebane"... PS. Pozytywna recenzja nie ma żadnego związku z tym, że Mroczna Strefa jest patronem medialnym tego wydawnictwa.

ocena:  8/ 10

www.kabanos.net


www.facebook.com/kabanos1


www.youtube.com/kapitanmajtek


www.soundpark.pl/kabanos


autor: Diovis



<<<---powrót