| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NORYLSK

"Political Pollution"

Let It Bleed Records (CD 2011) 

Ten album to wręcz wymarzony kąsek dla wszystkich tych, którzy lubią jak jest brutalnie i konkretnie, a nie lubią 'wydziwiasów'. Zespół z Włocławka deklaruje przynależność do sceny grind core'owej, choć - niech mnie kule biją - słyszę tu w stopniu niemniejszym również i kawałek solidnego i dosadnego defiorka. Sam już wjazd w rozpoczynającym masakrę "Clerical Fascism" sklecony został w mocno brutal death metalowym duchu, a to dopiero początek, gdyż taki "Violence Criteria" zalatuje na tysiące mil brazylijskim kościotrupem (spod wiadomo jakich mogił), w "In the Likeness of God" można odnaleźć marchewki z poletka samych VITAL REMAINS i gdyby tak całość albumu pokazać jakiemuś maniakowi wczesnego BRUTAL TRUTH, TERRORIZER, DYING FETUS, KRISIUN czy też AMORPHOUS, mogłoby się okazać, że krążek grzał miejsce w jego odtwarzaczu ładnych kilka dni czy tygodni. Może to efekt uboczny faktu, że zarówno grind core, jak i brutalny death metal to odmiany ciężkiego łojenia mające za sobą ciut inną genealogiczną przeszłość, choć jadące na jednym i tym samym wózku z napisem 'ekstrema', co uwarunkowało uwspólnienie części wytycznych? A może po prostu jedno do drugiego pasuje nie zgorzej niż kufel zimnego browara do porządnego kawałka grillowanej karkówy? Tak czy inaczej, muzycy NORYLSK wzięli sobie owe prawidła bardzo mocno do serca. Do tego stopnia, że za konieczne uznali oni zmianę nazwy. Warto wiedzieć bowiem, że zespół istnieje już od roku 2000, wcześniej nazywał się TROCKI i pod starym szyldem udało mu się dorobić dwóch, pełnych płyt studyjnych i jednej koncertowej. Później dostali się pod wiatę Let It Bleed Records i tak oto wypuścili rok temu numery, nad którymi pracowali od lat dwóch. Słyszę, że granie z "Political Pollution" tkwi swymi korzeniami w hc/punku, zewsząd napierają pauzy z rzężącym basiskiem, utwory szatkują powietrze w tempie błyskawicznym, co jak najbardziej odbija się na ich długości. Mimo to, rzeczony album brzmi dla mnie jakby zbyt profesjonalnie i masywnie jak na czysty grind. Kwiat obsługuje swoje wiosło dość ciekawie, biorąc pod uwagę wspomnianą szufladkę. Jest tu charakterystyczny rodzaj ołowiu, opiłowany w wysoce czytelne i zjadliwe formy. Lukass ostukuje zestaw w sposób brutalny, bezpośredni i wyzbyty jakichś większych subtelności, choć trzeba przyznać, że nie brakuje chłopu pomysłowości, a TV dość często zajeżdża bentonowymi bestialstwami w warstwie wokalnej. Płaszczyzna tekstowa atakuje oczywiście politykę, ale również i religię, a - jak wynikałoby z samplowych wtrąceń - zwłaszcza tych jej orędowników, którzy uzurpują sobie prawo do nawracania kijem Wisły. "Political Pollution" to świetnie zagrany i kapitalnie wyprodukowany zbiorek trzynastu 'protest songów' ze świata ekstremy, dających łącznie ponad pół godziny wybornego nawalania. Mało czy dużo? Od czegóż jest przycisk 'play'...

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/norylsk


www.letitbleed.eu/


autor: Kępol



<<<---powrót