| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX




XANTOTOL - "Thus Spake Zaratustra"

(CD 2009 / Witching Hour Productions)

Był początek lat 90-ych. Zaczął się prawdziwy boom na black metal, tak ten norweski, jak i ten wykreowany na kontynencie. Co rusz można było poznać nowe hordy, z których tylko garstka przetrwała czas koniunktury, a część po krótkim czasie po prostu zrezygnowała z takich czy innych przyczyn. Wśród tych drugich był też tercet z Kutna ukrywający się pod szyldem XANTOTOL. Po dwóch demówkach ("Glory For Centuries" i "Cult of the Black Pentagram") Mała, Venom i Siwy nagrali pełny materiał "Thus Spake Zarathustra", tak jak wcześniejsze materiały mocno inspirowany filozofią Friedricha Nietzsche i ortodoksyjnym satanizmem (głównie pracami Aleistera Crowley'a). Niezorientowanych ostrzegam, że nie mamy tu jednak do czynienia z rozbuchaną i dynamiczną formułą w stylu norweskiego czy w ogóle skandynawskiego black metalu, a z minimalizmem raczej wolnego i dla niektórych zbyt siermiężnego BM w stylu wczesnego SAMAEL, HELLHAMMER, ROTTING CHRIST czy MESSIAH. Było to poniekąd pokłosie niezapomnianego koncertu SAMAEL na legendarnym "S'thrash'ydle" na zamku w Ciechanowie, a który miał odcisnął swoje piętno na wielu ówczesnych fanach muzyki i samych muzykach raczkującej sceny podziemnej. W Polsce w tamtym czasie nieco podobnie grali PANDEMONIUM i TARANIS. "Thus Spake Zarathustra" brzmi więc oszczędnie, surowo, mrocznie i mistycznie. Duża w tym zasługa może topornego, ale mającego swój urok brzmienia, odpowiednio dobranych wokali Małej, gitarowych motywów jakby żywcem przeniesionych z "Worship Him" SAMAEL'a, ale też wielu mrocznych, klawiszowych introdukcji zagranych przez muzyków HERMH, które nawet teraz sprawiają, że "mrówki" chodzą po plecach. Przesadą byłoby określanie tego materiału jako pionierskiego i inspirującego kolejne pokolenia, ale teraz, po latach, słychać, że XANTOTOL miał swoją własną koncepcję i pomysł na granie nie kierowanej do każdego mistycznej i ekstremalnej muzy. Dodam, że wznowiona edycja "Thus Spake Zarathustra" została zapakowana w digipaku ze zmienioną okładką i nowym layout'em.

ocena: 8/10
www.witchinghour.pl
autor: Diovis




XXX MANIAK - "Harvesting the Cunt Nectar"
(CD 2006 / SelfMadeGod Records)
Zwolennikom analnej penetracji, spuszczania się na zwłoki i innym podobnym hobbystom, którzy szukają szczęścia w muzyce mówię kategorycznie: kurwa mać nie!!! Dlaczego? Bo to najczęściej jest tak, że z muzyką takie cudaki mają niewiele wspólnego. Chcecie przykładu? Oto i on: najnowsza płyta XXX MANIAK, od której wali tandetą na kilometr. Począwszy od zjebanej okładki, a na poszatkowanej (podobnie jak zwłoki w sennych marzeniach tych dwóch, wybaczcie komplement, "artystów") zawartości, na którą składa się aż 30... no właśnie, czego? Utworów, kompozycji, piosenek? Wolne żarty... Jakbym chciał posłuchać odgłosów pieprzenia, włączyłbym pornola (najlepiej z niemieckim dubbingiem :), gdybym miał ochotę posłuchać jak drze ryja mordowana laska rozejrzałbym się za "Strasznym filmem". Kiedy natomiast zabieram się za słuchanie muzyki, to takowej po płycie oczekuję. Niestety, XXX MANIAK wolą gumowe kutasy i ucztowanie na zwłokach przy pomocy sztychówki. To już nie chodzi o sam koncept wizualny, bo takich psycholii jest całe mnóstwo, ale jaką można mieć przyjemność ze słuchania albumu, który nie niesie ze sobą żadnej wartości artystycznej? Świry muzyce są potrzebni - o ich roli mogliśmy się przekonać na przykładzie jednoosobowego projektu Chrisa Stepniewskiego - NOISECORE FREAK. Natomiast wszelka błazenada, gdzie zamiast na muzykę stawia się na gównianą i kontrowersyjną otoczkę, jest nie do przyjęcia. Szkoda czasu na takie pomy(je)łki. Szkoda mi tylko ludzi, którzy skuszeni prestiżem SMG nabiorą się na ten niepotrzebny nikomu album...
ocena: 2/10
www.3xmproductions.com
www.selfmadegod.com
autor: kaReL

| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX