<<<---powrót

VIRGIN SNATCH / SLAUGHTER OF THE SOUL, 20.03.2009, Sandomierz, "Lapidarium"


20 marca 2009 r. koncertem w Sandomierzu rozpoczęła się trasa koncertowa VIRGIN SNATCH - "Act Of Grace Tour 2009" promująca album "Art Of Grace", wydany 24 listopada 2008 r. To pierwsze wydawnictwo grupy, na które materiał został zarejestrowany z udziałem Novego (eks-Behemoth, eks-Vader).Tak znakomity zespół nie przyciągnął niestety dużej liczby fanów do sandomierskiego Lapidarium, występ oglądało około zaledwie kilkadziesiąt osób, co z pewnością niekorzystnie wpłynęło na wartość całego widowiska. Na rozgrzewkę zagrała lokalna, thrash metalowa kapela SLAUGHTER OF THE SOUL. Formację tę miałam okazję słyszeć już niejednokrotnie, lecz tak słabego ich koncertu jeszcze nigdy. Może panowie byli zdeprymowani obecnością tak znakomitego zespołu za "kulisami", nie pomogły ani oczywiste nawiązania muzyczne do At the Gates ani przeróbka kultowego, slayerowskiego "Mandatory Suicide". Było bardzo nierówno, z fatalnym brzmieniem, ledwo słyszanymi solówkami, a szkoda, bo to przecież jeden z wyróżniających się zespołów na lokalnym rynku.
VIRGIN SNATCH zaprezentował się natomiast popisowo. Niesamowite wręcz zaangażowanie zespołu w swoje sztuki sprawiło, ze każdy mógł wyjść z koncertu usatysfakcjonowany i naładowany świetnymi, bez wątpienia światowymi dźwiękami. To, co zaprezentował VIRGIN SNATCH można określić jako nowoczesny thrash z wyraźnymi wpływami death metalu. Muzyka biła świeżością i energią, szybkie, agresywne riffy, growl przeplatany z krzykiem, czasem nawet śpiewem, profesjonalne bębny i bas pokazało, że muzycy wypracowali swój własny styl i brzmienie. Mankamentem zespołu jest na pewno dziwny, toporny angielski akcent słyszalny wyraźnie w wolniejszych kawałkach, Zielony powinien nad nim zdecydowanie popracować, aby przekonująco brzmieć w "pościelowych" utworach. VIRGIN SNATCH świetnie brzmią na płytach, ale na koncercie pokazują jeszcze większą moc, co daje niesamowity efekt. Krakowski zespół zaprezentował utwory głównie z najnowszej płyty, nie zabrakło również nieco starszych kawałków, między innymi: "Bred To Kill", "Through Fight We Grow" i oczekiwany przeze mnie najbardziej "In The Name Of Blood". Słowem - bardzo udany występ, doskonały kontakt z publicznością i bardzo wysoko energetyczny, nowoczesny thrash z growlującym wokalem. Co ciekawe, utwory zespołu odegrane na żywo, są w ten sposób "inne" od swych studyjnych odpowiedników, że praktycznie nie słychać podobieństw do muzyki Testament, i innych thrash'owych gigantów, które są dość czytelne na płytach. Grali około godziny, ale dla mnie było za mało. Mogliby grać dużo, dużo dłużej, ale cóż, takie wymogi organizatora.

tekst: Agnieszka Nycz
zdjęcia: Piotr Morawski (Kotlet)

SLAUGHTER OF THE SOUL






VIRGIN SNATCH



<<<---powrót