<<<---powrót

ABRACADABRA AURUM TOUR 2009 (CLOSTERKELLER, THE CHILLOUD), "Słowianin", Szczecin, 23.10.2009



Po trzech latach CLOSTERKELLER zawitał do Szczecina. Jest to miłe wydarzenie, biorąc pod uwagę, że długo trzeba było czekać na nowe wydawnictwo. Muszę przyznać, że nie jestem wielkim fanem zespołu, na koncert wybrałem się z czystej ciekawości i żeby sprawdzić kondycję sceniczną kapeli. Na trasie tej występy rozpoczynała kapela THE CHILLOUD.ABRAKADABRA TOUR 2009

Wchodząc do klubu myślałem, że jeszcze trwają próby, mało ludzi pod sceną. Jak się chwilę później okazało, to na scenie prezentował się już właśnie THE CHILLOUD. I powiem szczerze, że od samego początku nie zrobili na mnie jakiegoś wrażenia. Przez cały występ czuło się jak by grali dla siebie, zero kontaktu z publicznością. Wokalista mało rozmowny, prawie brak zapowiedzi poszczególnych utworów. Pozostali muzycy statyczni, patrzący na gryfy swoich instrumentów w obawie o jakąkolwiek pomyłkę. Szczerze kiepski występ, sporo muszą się jeszcze nauczyć, ale czy to coś zmieni, pokaże czas.ABRAKADABRA TOUR 2009

Chwila przerwy i w burzy oklasków na scenę wszedł CLOSTERKELLER. Od razu zaczęli od utworów z najnowszego albumu "Aurum", jak zapowiedziała Anja, zagrają po kolei utwory z najnowszej płyty. Czy było to dobre rozwiązanie? Ciężko powiedzieć, bo widać było, że nie wszyscy zapoznali się z nową płytą i raczej czekali na stare sprawdzone kawałki kapeli. Utwory z "Aurum", trzeba przyznać, są pełne melancholii, bardziej do posłuchania. Było kilka koncertowych kawałków: "Między piekłem a niebem" i "Nie tylko gra". Widać było, że i muzycy w tych kawałkach ostrzejszych, gitarowych lepiej się czują. Było to dla mnie pierwsze spotkanie z utworami CLOSTERKELLER'a z nowej płyty. Nie miałem przyjemności odsłuchania ich wcześniej. Widać, że lekko złagodnieli, utwory bardziej melodyjne, jednak momentami brakowało tego pazura z wcześniejszych płyt. Anja wokalowo momentami nie dawała rady, może słabszy dzień? Nagłośnienie też pozostawiało wiele do życzenia, momentami wokal był za cicho, momentami zagłuszający pozostałe instrumenty. Po zaprezentowaniu materiału z "Aurum" zespół zszedł ze sceny, a Anja poprosiła o włączenie w telefonach bluetooth i poczekaniu na przesłanie prezentu od kapeli. Mi niestety nie udało się nic otrzymać, nie wiem co to miało być. Po chwili zespół wrócił i zaprezentował starsze kawałki, które od razu poderwały szczecińską publiczność. Poleciały takie przeboje jak "Maska", "Violette", "Na krawędzi", "Królowa", "Ktokolwiek wie", "Zegarmistrz światła". Na drugi bis zespół zagrał "Władzę" i tym numerem skończyli koncert we wrzawie oklasków i gromkiego "dziękujemy!". Zabrakło kilku numerów zespołu, ale zawsze jest tak, że nie da się wszystkich usatysfakcjonować. ABRAKADABRA TOUR 2009

Widać, że zespół stracił trochę na formie na koncertach, brakowało spontaniczności i lepszego dobrania utworów. Koncert dobry, chociaż widziałem lepsze występy kapeli. Jednak CLOSTERKELLER zawsze pozostanie CLOSTERKELLER'em i to cieszy. Kto chciał po koncercie mógł sobie zrobić zdjęcie z zespołem albo dostać autograf, gdyż zespół wyszedł do fanów. Miły akcent.





tekst: Peter
zdjęcia: Cheli



ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009)
ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009)
ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009)
ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009)
ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009) ABRAKADABRA TOUR 2009)


<<<---powrót