<<<---powrót

HETMAN zagrał w Stalowej Woli, "Jazz Rock", 18.09.2009


- Gramy zawsze na maxa, niezależnie od ilości ludzi zgromadzonych w klubie - powiedział Jarosław Hertmanowski, lider Hetmana. Koncert legendy polskiego heavy metalu odbył się w piątek, w stalowowolskim Jazz Rocku. Zaledwie garstka fanów zgromadzonych pod sceną usłyszała niezły kawałek historii muzyki metalowej. Z kultowej formacji pozostał jedynie Jarosław "Hetman" Hertmanowski, lider i założyciel kapeli. Reszta składu zmienia się jak w przysłowiowym "kalejdoskopie". W Stalowej Woli zabrakło również basisty Krzysztofa "Ediego" Dyczkowskiego, który rozchorował się na kilka dni przed koncertem. Mimo tych niedociągnięć chłopaki zaprezentowali kawałek dobrej "sztuki". Zaczęli ostro, od utworów z płyty "Skazany". Mocne dźwięki "Skazanego" i "Banity" szybko poruszyły dwudziesto kilku osobową grupę fanów zgromadzoną w klubie zmuszając ją do szaleńczego pogo pod sceną. Dodatkowo wokalista, Paweł "Kilian" Kiliański raz za razem namawiał do zabawy, twierdząc, że z racji nazwy Stalowa Wola jest najbardziej metalowym miastem w Polsce.

Po kilku nowszych kawałkach przyszedł czas na metalową wersje kultowych "Sokołów".  Jak stwierdził "Kilian"- To prawdopodobnie najpopularniejsza piosenka w Polsce. Mocne riffy i szybkie tempo przeróbki ludowej przyśpiewki pobudziły lekko zmęczone ciała amatorów diabelskich dźwięków. W kultowym kawałku "Czarny Chleb i Czarna Kawa" zespół dał popis umiejętności zabawy z publicznością. Wspólne nucenie melodii refrenu okazało się świetną zabawą, do której włączyli się niemal wszyscy obecni na koncercie. Kolejny utwór "Easy Rider" "Kilian" zadedykował motocyklistom. Znowu euforia i znowu radosne krzyki, wspólny śpiew i zapalniczki w powietrzu.

KAWA NA BIS
Na bis muzycy nie dali się długo namawiać. Drugi raz tego wieczoru popłynęły dźwięki "Czarnego Chleba i Czarnej Kawy", a tekst razem z wokalistą wyśpiewali fani zaproszeni na scenę.

- Ta muzyka kręci mnie od prawie dwudziestu lat. - powiedział Jarek "Hetman"- Tutaj ludzi było niewielu, ale to nie jest regułą. Na koncertach w stolicy mamy sale wypełnione po brzegi, podobnie w Stanach, gdzie wybieramy się w krótką trasę. Dopóki fani będą chcieli nas słuchać, my będziemy grać – dodaje.






tekst: Agnieszka Nycz
foto: Piotr Morawski (Kotlet)

Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola
Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola
Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola
Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola
Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola
Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola
Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola
Hetman - Stalowa Wola Hetman - Stalowa Wola


<<<---powrót