Wywiady

Od dark ambientu przez klasyczny doom czy psychodeliczny stoner aż po blackowo-deathową ekstremę sięga wachlarz środków muzycznej ekspresji Amerykanina nazwiskiem Chad Davis. W braterskiej miłości, bólu i potrzebie upamiętnienia ważnego dlań Marka Williamsa wykuty został oblany klawiszową srebrzanką, czarny jak przysłowiowa noc, monolit o ironicznym w kontekście tego zdania tytule "The Gates of Dawn". Mój interlokutor, będący multiinstrumentalistą i kompozytorem w odpowiedzialnym za tę pozycję OLDE do niczego się nie zmusza i zdaje się, że to właśnie ów brak wymuszenia przesądził ostatecznie o wiarygodności moich doznań gdy, parafrazując tytuł, 'u wrót jutrzenki' stanąłem z otwartymi ustami...

Mroczna Strefa [Kępol]: Ave! Kępol z portalu Mroczna Strefa kłania się nisko! Jesteś ostatnio tak aktywnym muzykiem, że nawet nie wiem o który projekt powinienem pytać najpierw [śmiech]. Nasz wywiad miał jednak dotyczyć formacji OLDE, zacznijmy więc może od niej. To zupełnie nowy projekt, jaki powołałeś do życia wspólnie ze Stiofanem De Roiste - wokalistą irlandzkiej, folk/blackmetalowej grupy CELTACHOR. Czego uczysz się od niego podczas tej współpracy?
OLDE [Chad Davis]: "Dzięki Kępol!! Stephen to prawdziwy gejzer jeśli chodzi o współpracę. Siła jego wizji i determinacja są zadziwiające, podobnie zresztą jak umiejętność komponowania i pomysły. Ciężko o lepszego rzecznika OLDE!"

MS.: Już wcześniej zdarzało Ci się powoływać do życia blackmetalowe projekty, lub przynajmniej zaangażować się w działalność któregoś z nich. Mieliśmy ANU, blackened deathmetalowy SET, lub DEMONCY, w funkcjonowaniu którego również maczałeś paluchy. Co we wspomnianym kontekście oferuje w takim razie OLDE? Wasz debiutancki krążek pod tytułem "The Gates of Dawn" to niezły kawałek wybornego, skrojonego na skandynawską modłę, staroszkolnego black metalu, mocno surowego, acz z drugiej strony szalenie klimatycznego. Ja osobiście uwielbiam tę pozycję, ale pewnie znajdą się i tacy, z których ust padnie pytanie w stylu: 'Po co Davisowi kolejny, oldschool blackowy projekt?' Chcieliście oddać kolejny pokłon BATHORY, IMMORTAL, GORGOROTH, BURZUM., SATYRICON i innym Bogom skandynawskiego blacku, wyrażając się za pomocą nieco innego odcienia takiej stylistyki? Tak na marginesie - jak odbiór "Upheaval of Unholy Darkness", czyli również wydanego w zeszłym roku, debiutanckiego długograja SET?
O.: "Wszystkim zespołom, jakie powołuję do życia, nie ważne czy zbliżonym pod względem stylu wykonywanej muzyki, czy też nie, wyznaczam inne cele i dlatego właśnie prowadzę je pod odrębnymi szyldami. Wrzucenie tego co w nich robię do jednego worka nie miałoby sensu. OLDE to zespół, który w minionym roku założyłem razem z mym wspaniałym, świętej pamięci już niestety, bratem - Markiem Williamsem. Dołączyli do nas Godfrey na garach i basista Mathis i w takim właśnie składzie daliśmy kilka koncertów. Podczas prac nad utworami na płytę (tych ze strony A wydania winylowego) Mark umarł i działalność zespołu stanęła w miejscu. Gdy byłem w Irlandii w 2012 roku spotkałem Stephena. Pogadaliśmy chwilę i stało się jasne, że jest odpowiednim gościem do tej roboty. Ten album jest więc raczej hołdem złożonym najbardziej wiarygodnej osobie, jaką kiedykolwiek znałem. Niech spoczywa na wieki! SET właśnie rozpoczął aktywną działalność koncertową, a jego "Upheaval of Unholy Darkness" otrzymał niesamowite wsparcie. Jestem bardzo zadowolony z tej pozycji."

MS.: Odpowiadasz za kompozycje i partie instrumentalne obecnego OLDE, podczas gdy Stephen pisze teksty i robi wokale, zgadza się? Jesteś otwarty na jego sugestie co do kształtu utworów, udzielając mu swoich własnych odnośnie wokali, czy jest u Was raczej wyraźny podział pełnionych obowiązków?
O.: "Okazujemy sobie obopólne wsparcie i myślę, że tak samo będzie na kolejnej płycie. Jako, że muzyka na album została napisana i częściowo nagrana już wcześniej niczego w niej nie zmienialiśmy. Nie ośmieliłbym się mówić Stephenowi jak ma pisać teksty. Ten facet ma wizję i to silną wizję!"

MS.: OLDE to Wasz sezonowy projekt, czy można oczekiwać kolejnych wydawnictw? Gdy słucham takich hymnów jak "A Memory of Ages Past" czy "The Death Throes of Empire" nasiąkam nadzieją, że to jeszcze nie koniec!
O.: "Ten album to dopiero początek! Owszem, będzie ich więcej, a kawałki będą nagrywane w miarę ich pisania, nie zaś sezonowo. Nigdy nie wymuszam komponowania gdy nie zachodzi ono na naturalnej drodze."

MS.: Gdzie nagrywaliście "The Gates of Dawn"? Korzystaliście z usług jakiegoś inżyniera dźwięku?
O.: "Album nagrywałem ja, w moim własnym domowym studio. Do wstępnych nagrań i miksów wykorzystałem analogowy sprzęt, po czym poddałem materiał cyfrowemu masteringowi. Nie było sensu angażować innego studia, gdyż w tym moim rejestrowane były wcześniej albumy SET czy HOUR OF 13 i było dobrze."

MS.: Jak długo trwały nagrania "The Gates of Dawn"? Znalazł się na nim materiał napisany specjalnie na tę okazję, czy wykorzystaliście jednak coś z Twojej szuflady?
O.: "Pierwsza połowa płyty powstała między 2011 a 2012 rokiem. Druga w 2009."

MS.: Wchodzą w grę jakieś koncerty, czy ograniczacie się wyłącznie do nagrywania krążków?
O.: "Jeśli trafi się szansa, a sytuacja będzie sprzyjać, będzie to całkiem możliwe."

MS.: Prymitywny, piwniczny, oldschoolowy black metal to dla Ciebie naturalny muzyczny habitat. Co myślisz jednak o awangardowej czy modernistycznej odmianie takiego grania, uprawianej przez PENSEES NOCTURNES, KHONSU??
O.: "Nie słyszałem żadnej z tych kapel, więc nie jestem pewien. Uwielbiam muzykę kilku młodych nazw podtrzymujących tradycję takiego grania, ale naprawdę nie słucham dużo black metalu. On jest w moim sercu, nie w moim stereo."

MS.: Myślę, że "The Gates of Dawn" jest również płytą zaskakująco urozmaiconą. Wykorzystałeś same klasyczne w kontekście konwencji rozwiązania, lecz w ich ramach stworzyłeś coś uroczo zróżnicowanego w swojej prostocie. "Silver Hooks And Blood", "A Desolate Throne In the West" czy "The Heart of Ancient Times" to utwory złożone w całości, lub przynajmniej częściowo, z klawiszowo-ambientowych pejzaży, jakie towarzyszą przecież black metalowi od zarania dziejów. Chciałeś 'zdywersyfikować' w ten sposób odrobinę ten materiał, czy może zintensyfikować jego epickość?
O.: "Jestem wielkim fanem muzyki klawiszowej, tamte partie wynikły po prostu ze wspomnianych zamiłowań. Mam talent w osiąganiu takiej atmosfery za pomocą partii syntezatorowych, a wspomnianą umiejętność bardzo często ćwiczę."

MS.: Parasz się również innego rodzaju graniem. W HOUR OF 13 jesteś muzykiem heavy/doom metalowym. MOUNTAIN OF JUDGEMENT gra stoner metal obficie skropiony elementami rocka psychodelicznego. PROFANE GRACE to dark ambient? W jakim rodzaju muzyki odnajdujesz się i czujesz najlepiej?
O.: "Każdy jeden mój zespół jest częścią mnie. Dziwnie czułbym się mówiąc, że którykolwiek z nich jest moim ulubionym. Wszystkie są przedłużeniem mojej jaźni i są tak samo ważne. Niektóre z nich wciąż działają, inne oddane zostały w stan spoczynku. Czas pokaże jednak co z nimi będzie."

MS.: Przeglądając fotografie, na których Cię uwieczniono zauważyłem, że nad wieloma z nich unosi się aura tzw. okultyzmu. Co sądzisz na temat obecnego occult rockowego czy occult metalowego trendu?
O.: "Za dużo tego i za szybko się to rozprzestrzenia. Większość z tego typu kapel odpadnie w bardzo krótkim czasie. Doceniam niektóre nazwy, jakie się za to biorą, lecz spójrzmy prawdzie w oczy: To samo działo się przecież na scenie blackmetalowej, a ile z tych starych szyldów nagrywa dobre płyty do dziś?!"

MS.: Co planujesz na najbliższe miesiące? Na działalności którego projektu skupisz uwagę?
O.: "Mam tyle do robienia, że nie wiem nawet w którym miejscu zacząć [śmiech]. Właśnie skończyłem nagrywać demówkę :FOSFORUS:, zupełnie nowej kapeli poruszającej się w ramach industrial/power electronics. Naprawdę potężna rzecz! Potrzebuję przerwy, lecz nie pozwolę sobie na nią. Idę do przodu!"

MS.: Ciężko wygospodarować czas dla tylu projektów?
O.: "Niezupełnie. Zajmuję się nimi po prostu wtedy gdy grafik pozwala. Lubię gdy moje pomysły mają kilka ujść. Zapewnia mi to odpowiednią higienę psychiczną, której desperacko potrzebuję!"

MS.: Dzięki wielkie!
O.: "Dzięki Kępol za wywiad! Wytrwaj w Mroku i nie trać Siły!"

autor: Kępol (styczeń 2014)



<<<---powrót